Firma doradcza JLL przeanalizowała aktywność inwestorów na rynku nieruchomości w Polsce w pierwszej połowie 2020 roku.
– Według wstępnych szacunków, wartość transakcji inwe...
Firma doradcza JLL przeanalizowała aktywność inwestorów na rynku nieruchomości w Polsce w pierwszej połowie 2020 roku.
– Według wstępnych szacunków, wartość transakcji inwe...
Niemiecki gigant dyskontowy, Aldi Süd, potwierdził plany głębokiej redukcji zatrudnienia w swojej głównej kwaterze w Mülheim an der Ruhr. Choć firma oficjalnie mówi o „optymalizacji procesów”, eksperci branżowi upatrują w tym kroku przygotowań do historycznego zjednoczenia z Aldi Nord – grupą, do której należy m.in. sieć w Polsce.
Aldi Süd zamierza zlikwidować kilkaset stanowisk pracy w swojej niemieckiej centrali – donosi portal esmmagazine.com, powołując się na informacje agencji DPA. Nieoficjalne doniesienia sugerują, że redukcja może objąć nawet 500 osób, co oznaczałoby zwolnienie co czwartego pracownika administracyjnego w Mülheim (gdzie obecnie zatrudnionych jest około 2 000 osób).
Redukcje uderzą przede wszystkim w trzy kluczowe piony: księgowość, kadry (HR) oraz zakupy. Przedstawiciele sieci argumentują, że firma od zawsze stawiała na lean management (szczupłe zarządzanie), a obecne ruchy są kontynuacją polityki wysokiej efektywności kosztowej, wspieranej przez automatyzację procesów IT.
Analitycy rynku zwracają uwagę na zbieżność czasową restrukturyzacji z coraz głośniejszymi informacjami o fuzji Aldi Süd z Aldi Nord. Według raportów z przełomu 2025 i 2026 roku, rodziny właścicielskie (Albrecht i Heister) prowadzą zaawansowane rozmowy o powołaniu wspólnego holdingu.
Zakaz handlu w niedziele miał chronić pracowników. W praktyce chroni głównie fikcję prawną - uważa Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa. I wskazuje, że obecnie w niedziele otwarte są tysiące małych sklepów, w których – jak alarmują związkowcy – prawa pracownicze są łamane najczęściej, pensje są najniższe, a czas pracy najdłuższy. Zamknięte pozostają za to dyskonty, supermarkety i hipermarkety, czyli miejsca, gdzie standardy pracy są relatywnie najwyższe. Związkowa Alternatywa mówi wprost, że czas wyrzucić obecną ustawę do kosza i zastąpić ją rozwiązaniem, które radykalnie zmieni strukturę handlu w niedziele – poprzez radykalnie wyższe płace.
Siedem lat po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele coraz trudniej udawać, że mamy do czynienia z realnym ogr...