Lipcowy raport Koszyka Zakupowego (sporządzony w oparciu o badanie przeprowadzane przez audytorów ASM Sales Force Agency), wykazał spadek cen przykładowego zestawu podstawowych ...
Sieci handlowe obniżają ceny. Bitwa na promocje trwa
Rynek wyposażenia wnętrz w Polsce wchodzi w nową fazę rozwoju, w której zmieniają się nie tylko dynamiki sprzedaży, ale także preferencje konsumentów. Coraz większą rolę odgrywają kanały, które jeszcze niedawno były jedynie uzupełnieniem oferty. Czy to początek trwałego przetasowania sił w handlu?
Po okresie stabilizacji rynek wyposażenia wnętrz w Polsce wyraźnie przyspieszył. Jak wynika z raportu PMR Market Experts by Hume’s, w 2025 r. odnotowano wzrost na poziomie ok. 6 proc. Jednocześnie zmienia się jego struktura – rosnąca konkurencja sprawia, że kanały dotychczas postrzegane jako dodatkowe zaczynają przejmować znaczną część sprzedaży od wyspecjalizowanych sieci.
Mimo to tradycyjne sklepy nadal utrzymują istotną pozycję, choć ich dominacja wyraźnie słabnie. Na znaczeniu zyskują przede wszystkim dyskonty niespożywcze oraz zagraniczne platformy e-commerce.
Sprzedaż online wyposażenia wnętrz
E-commerce stał się największym kanałem sprzedaży w segmencie wyposażenia wnętrz. Odpowiada już za ponad jedną trzecią wartości rynku, a według prognoz jego udział może wzrosnąć do 40 proc. w kolejnych latach. Średnioroczna dynamika wzrostu (CAGR) w latach 2026-2031 ma wynieść 6,3 proc.
Największym impulsem rozwoju sprzedaży internetowej jest kanał cross-border. Platformy takie jak Temu czy AliExpress notują kilkudziesięcioprocentowe wzrosty rok do roku. Dzięki konkurencyjnym cenom oraz szerokiemu asortymentowi nie tylko przejmują popyt z innych kanałów, ale również generują nowy. Obecnie znajdują się w pierwszej piątce największych graczy online oraz tuż poza pierwszą dziesiątką całego rynku wyposażenia wnętrz w Polsce.
Aldi Süd planuje radykalną redukcję zatrudnienia w swojej spółce technologicznej Aldi DX. Według medialnych doniesień pracę może stracić nawet 1100 osób. Proces ten nie wynika z kryzysu, lecz z chęci optymalizacji zysków i zmiany struktury firmy.


