Lipcowy raport Koszyka Zakupowego (sporządzony w oparciu o badanie przeprowadzane przez audytorów ASM Sales Force Agency), wykazał spadek cen przykładowego zestawu podstawowych ...
Sieci handlowe obniżają ceny. Bitwa na promocje trwa
Puma ogłosiła zmiany w europejskich strukturach dowodzenia. Nowym dyrektorem zarządzającym na Europę został Fokko de Rooij, były wiceprezes Nike ds. sprzedaży w regionie EMEA. Z kolei stery w Klastrze Centralnym natychmiast objął Daniel Pustina.
Strategiczne roszady w europejskim zarządzie Pumy
Niemiecki koncern odzieży i obuwia sportowego Puma przeprowadza przetasowania w strukturze regionalnej. Z dniem 1 paź...
Aplikacje sieci handlowych coraz częściej stają się przepustką do tańszych zakupów. Wystarczy założyć konto, zaakceptować warunki i podczas zakupów korzystać z kuponów oraz specjalnych cen. W zamian detalista otrzymuje jednak coś więcej niż lojalnego klienta – także informacje o jego zachowaniach zakupowych. Niemiecki sąd rozstrzygnął właśnie, czy taki "handel” danymi można uznać za formę zapłaty.
Sprawa dotyczyła aplikacji dyskontu Penny, ale podobny spór toczy się również wokół Lidla. Niemiecka organizacja konsumencka vzbv zakwestionowała model, w którym klient otrzymuje korzyści cenowe po zarejestrowaniu się w aplikacji, a sklep może wykorzystywać informacje o jego zakupach do celów marketingowych i statystycznych.
Rabat za konto, a w tle dane o zakupach
Mechanizm jest dziś dobrze znany klientom sieci handlowych. Aplikacja obiecuje specjalne ceny, kupony czy promocje, a konsument w zamian zakłada konto i korzysta z programu lojalnościowego. Przy okazji sieć może gromadzić informacje dotyczące jego zakupów.


