Polski rynek słodyczy, rozumiany jako produkty czekoladowe, ciastka i wafle oraz cukierki i lizaki, wart jest ponad 8 mld zł – wynika z badania Panel Handlu Detalicznego, przepr...
Kluczowe kategorie słodyczy nadal rosną
Sieci handlowe muszą walczyć o lojalność coraz bardziej wymagających klientów. Marcin Ładak z zarządu Biedronki zdradza, jak dyskont zamierza kusić zdigitalizowane pokolenie oraz czy walka cenowa się utrzyma. Wskazuje także, w jakich obszarach AI nie będzie rozwijane oraz jak nadmiar przepisów uderza w handel.
Nadmiar regulacji hamuje rozwój handlu w Polsce
Podczas VIII Kongresu Nowoczesnej Dystrybucji w Warszawie padły mocne słowa dotyczące otoczenia legislacyjnego branży retail.
– Uważam, że jesteśmy przeregulowani jako sektor gospodarki – zaznacza Marcin Ładak, dyrektor pionu prawnego i członek zarządu sieci Biedronka. – Handel oczywiście dostosowuje się do regulacji, ale nie może być tak, że te regulacje znacząco spowalniają handel – dodaje Marcin Ładak.
Przedstawiciel detalisty zwraca uwagę, że liczne wymogi nakładane na przedsiębiorców zupełnie nie idą w parze z odpowiednim dialogiem i konsultacjami. Warto dodać, że właśnie o uchwalanie prawa po realnych konsultacjach z biznesem apelowała także Renata Juszkiewicz, prezes POHiD, podczas otwarcia Kongresu.
Marcin Ładak uważa także, że zapowiedzi deregulacji pozostają głównie w sferze deklaracji i nie przekładają się realnie na prowadzenie działalności. Członek zarządu Biedronki zwrócił także uwagę na inne zjawisko dotyczące wdrażania unijnych dyrektyw.
Rex Concepts, operator Burger Kinga i Popeyes w Polsce, Czechach i Rumunii, już 7 maja zadebiutuje na warszawskim parkiecie. Już wiemy, że spółka pozyskała z IPO ponad 100 mln zł mniej niż zakładała. O powodach wejścia na giełdę i planach rozwoju firmy opowiedział portalowi wiadomoscihandlowe.pl Olgierd Danielewicz, prezes Rex Concepts.
Jak podkreśla Olgierd Danielewicz, prezes Rex Concepts, decyzja o wejściu na giełdę była bezpośrednio związana z planami dalszego rozwoju.
– Wejście na giełdę pozwoliło nam pozyskać kapitał niezbędny do przyspieszenia otwierania nowych restauracji, przy jednoczesnym zachowaniu ostrożnego poziomu zadłużenia. Ponieważ wkraczamy w fazę przyspieszonej ekspansji, to dobry moment na debiut giełdowy. Wykazaliśmy skalowalność zarówno sieci Burger King, jak i Popeyes. Platforma operacyjna jest gotowa, zdolności zarządcze zostały wzmocnione, a przed nami widać wyraźną perspektywę wieloletniego wzrostu – mówi Danielewicz portalowi wiadomoscihandlowe.pl.


