Polski rynek słodyczy, rozumiany jako produkty czekoladowe, ciastka i wafle oraz cukierki i lizaki, wart jest ponad 8 mld zł – wynika z badania Panel Handlu Detalicznego, przepr...
Kluczowe kategorie słodyczy nadal rosną
Branża spożywcza drży przed nowoczesnymi lekami na otyłość w formie tabletek. Povilas Sugintas, starszy konsultant w firmie analitycznej Euromonitor International, odpowiada na pytanie, jakie nadzieje z agonistami receptora GLP-1 wiąże branża farmaceutyczna w Polsce, która w ostatnim czasie zmaga się ze stagnacją pod względem wolumenu sprzedaży.
Pozorny wzrost: ceny w górę, sprzedaż w miejscu
Wspierana silną gospodarką branża consumer health w Polsce odnotowała w ostatnich latach gwałtowny wzrost, przy czym skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) w latach 2021–2025 wyniósł 9 proc. Jednak cechą charakterystyczną polskiego rynku farmaceutycznego w ostatnim czasie jest to, że imponujące przyrosty wartości były napędzane głównie przez podwyżki cen, a nie wzrost wolumenu sprzedaży, który wydaje się być w stagnacji. Jest to problem, który dotyka nie tylko Polskę, ale i cały region.
Przyczyny rosnących cen jednostkowych są wielorakie, z niedoborami niektórych składników na rynku światowym włącznie. Nawet stale umacniająca się pozycja marek własnych (private label) w aptekach nie spowodowała spadku cen. Monitoring firmy Euromonitor International wykorzystujący narzędzie pod nazwą Consumer Health Price Tracker wykazał, że w ciągu czteroletniego okresu kończącego się w lipcu 2025 r., większość kategorii odnotowała wzrosty cen jednostkowych w przedziale od 10 do 40 proc., przy czym dynamika ta przyspieszyła w 2023 r.
Preparaty przeciw wypadaniu włosów liderem drożyzny
Nietypowym przypadkiem była kategoria preparatów przeciw wypadaniu włosów, gdzie ceny wzrosły o drastyczne 92 proc. w ciągu czterech lat, głównie z powodu gwałtownego wzrostu ceny jednostkowej produktów marki Seboradin. Zostało to z pewnością zauważone przez analityków danych w dużych koncernach farmaceutycznych.
Firma Glovo, działająca w branży szybkich dostaw, kojarzonej głównie z dowozem posiłków z restauracji, przesuwa środek ciężkości w stronę q-commerce. Elisabet Ricart Roig, dyrektor generalna Glovo w Polsce, zapowiada, że nacisk na tę część biznesu będzie w 2026 r. jeszcze większy. To każe przypuszczać, że Glovo nawiąże współpracę z kolejnymi sieciami handlowymi.
Q-commerce to najszybciej rosnąca część biznesu Glovo. We wszystkich krajach, w których działa platforma (obecnie ponad 20), generuje on już miliard euro obrotów, czyli ok. 25 proc. całości. Polska jest jednym z rynków o najwyższej penetracji tej usługi w ujęciu globalnym.
Trendy napędzające szybkie dostawy
Za wzrostem popularności q-commerce przemawiają trendy konsumenckie – Ludzie chcą mieć wszystkie produkty "na już" i chcą je dostać bez wysiłku. Oczekują coraz większej wygody podczas zakupów. – To właśnie te trendy napędzają rozwój q-commerce w Polsce – podkreśla Elisabet Ricart Roig, dodając też do nich postępującą urbanizację.
Szefowa firmy w Polsce zaznacza też, że q-commerce jest wpisany w DNA Glovo, bo aplikacja od momentu jej startu w naszym kraju w 2019 r. jest określana jako multikategorialna – ma służyć do zamawiania różnych produktów, nie tylko jedzenia.


