- Całkowita wartość transakcji inwestycyjnych w sektorze nieruchomości handlowych w I kwartale przekroczyła 1,7 mln euro, co jest historycznie najlepszym otwarciem roku. Biorąc ...
Rekordowe otwarcie roku pod względem wartości transakcji inwestycyjnych
UOKiK nałożył na Live Nation ponad 15 mln zł kary za niedozwolone klauzule. Urząd wskazał, że organizator koncertów utrudniał zwroty pieniędzy za odwołane koncerty. Dodatkowo zastrzeżenie budzi podejście do wnoszenia torebek i plecaków na imprezę. UOKiK wskazuje, kiedy Live Nation będzie musiało oddać klientom pieniądze.
UOKiK karze Live Nation. "Regulamin nie może grać przeciwko konsumentowi"
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał klauzule stosowane przez Live Nation w regulaminach koncertów i innych wydarzeń za niedozwolone. Z tego względu nakazał spółce wypłatę rekompensat uprawnionym konsumentom i nałożył na organizatora koncertów karę w wysokości 15,3 mln zł.
– Regulamin nie może grać przeciwko konsumentowi. Po zakupie biletu zasady muszą być jasne: uczestnik powinien wiedzieć, na jakich warunkach bierze udział w wydarzeniu, co wolno mu wnieść i na co może liczyć, jeśli koncert zostanie odwołany przez przedsiębiorcę. Kupując bilet, mamy prawo oczekiwać uczciwych i przewidywalnych zasad od początku do końca – wskazuje Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Niedozwolone praktyki Live Nation przy wejściu na teren imprezy
Jak wskazuje UOKiK, uczestnicy wydarzeń organizowanych przez spółkę często dowiadywali się o nowych obostrzeniach tuż przed wejściem na obiekt. Przedsiębiorca zmieniał regulaminy w momencie, gdy część osób posiadała już zakupione wejściówki.
Nowe centrum dystrybucyjne Aldiego otwarte pod Warszawą to element większej układanki, która zmienia sposób działania całej sieci – od kosztów transportu, przez świeżość produktów i ich dostępność, aż po tempo ekspansji i walki o klienta. W rozmowie z Wojciechem Romikiem, dyrektorem zarządzającym Obszaru Organizacji Sprzedaży i Zarządzania Łańcuchem Dostaw w Aldi Polska zaglądamy za kulisy tej transformacji i sprawdzamy, jak logistyka staje się dziś jednym z kluczowych źródeł przewagi konkurencyjnej w handlu, a także walki o klienta i efektywnej strategii rozwoju sieci sklepów.
Z wywiadu z Wojciechem Romikiem dowiesz się o:
- Transformacji modelu logistycznego sieci Aldi w Polsce.
- Efektywnej optymalizacji kosztów i roli logistyki w budowaniu przewagi konkurencyjnej.
- Skutecznym skalowanie sieci sklepów i tym jak może wyglądać model docelowy.
- Inwestycjach w automatyzacja i nowe technologie.
- Strategicznych planach ekspansji sieci Aldi w Polsce.
- Efektywnym zarządzaniu asortymentem, szybkiej reakcji na trendy, rozwoju marek własnych i świeżej żywności.
- A także o tym, jak Aldi chce wygrać wyścig o klienta w Polsce z Lidlem i Biedronką?
Łukasz Stępniak, redaktor naczelny portalu wiadomoscihandlowe.pl: Co trzecie centrum dystrybucyjne zmienia w strategii logistycznej, operacyjnej Aldi w Polsce?
Wojciech Romik, dyrektor zarządzający Obszaru Organizacji Sprzedaży i Zarządzania Łańcuchem Dostaw w Aldi Polska: Zmienia całkiem sporo. Wcześniej siatka logistyczna opierała się na dwóch centrach dystrybucji: jednym w Chorzowie, drugim w Lisim Ogonie, w bezpośrednim sąsiedztwie Bydgoszczy.
Centrum w Lisim Ogonie otworzyliśmy kilka lat temu. Była to pierwsza nasza inwestycja po wejściu Aldi do Polski w 2009 roku. Z kolei Chorzów funkcjonuje od samego początku, cały czas w tej samej lokalizacji. Z czasem jednak konieczne było zwiększanie powierzchni składowania i najmu tego magazynu.
Lisi Ogon był inwestycją zaplanowaną wspólnie z zespołem międzynarodowym. Obejmuje miejsca składowania dla wszystkich grup towarowych, począwszy od produktów mrożonych, przez chłodzone, po asortyment suchy i non-food.
Otwarcie Lisiego Ogona, a jeszcze bardziej magazynu w Emilianowie pod Warszawą znacząco zmieniło nasz model operacyjny. Po pierwsze teraz to te dwa centra zaopatrują naszą sieć w produkty mrożone, bez konieczności korzystania z usług brokera. Po drugie przejęły one obsługę północnej i wschodniej Polski, podczas gdy Chorzów odpowiada za południe kraju. Ten układ znacząco skraca średni dystans do sklepów.
Ile sklepów były w stanie obsłużyć te dwa dotychczasowe centra? Byliście już blisko granicy wydajności?
Jeżeli chodzi o obsługę sklepów w całej Polsce, to faktycznie w momencie, kiedy nie było jeszcze centrum w Bydgoszczy, to około 200 sklepów stanowiło duże wyzwanie operacyjne. Udawało się to realizować dzięki odpowiedniemu planowaniu i pracy magazynu praktycznie 24 godziny na dobę.
Przy dwóch centrach dystrybucji, poza okresami szczytowymi, czyli przede wszystkim w czasie Bożego Narodzenia, kiedy mamy największy pik handlowy, byliśmy w stanie obsługiwać sieć ponad 400 placówek w sposób stabilny.


