- Całkowita wartość transakcji inwestycyjnych w sektorze nieruchomości handlowych w I kwartale przekroczyła 1,7 mln euro, co jest historycznie najlepszym otwarciem roku. Biorąc ...
Rekordowe otwarcie roku pod względem wartości transakcji inwestycyjnych
Po latach pracy przy rozwoju produktów czekoladowych w międzynarodowym koncernie Paulina Sikora rozpoczyna nowy etap kariery. Specjalistka dołączyła do E.Wedel, gdzie zasili zespół odpowiedzialny za innowacje. To kolejna zmiana kadrowa pokazująca, jak cenne na rynku są kompetencje w obszarze badań i rozwoju.
Paulina Sikora rozpoczęła pracę w E.Wedel na stanowisku Innovation Technologist. Będzie częścią Innovation Incubator Team, odpowiadającego za rozwój innowacyjnych rozwiązań p...
Jeszcze niedawno była symbolem uważności. Zielony proszek wsypywany do ceramicznej czarki, bambusowa miotełka, kilka minut skupienia i rytuał wywodzący się z japońskiej ceremonii herbacianej. Dziś matchę równie łatwo znaleźć w specjalistycznej herbaciarni, co w aplikacji do zamawiania jedzenia czy menu największych sieci gastronomicznych. Napój, który przez lata pozostawał niszowy, właśnie stał się elementem codzienności.
To jedna z ciekawszych przemian, jakie w ostatnich latach zaszły na rynku gastronomicznym. Nie dlatego, że matcha stała się modna. Raczej dlatego, że zmieniło się to, czym dla współczesnych konsumentów jest sam rytuał.
Mniej ceremonii, więcej wyboru
Jeszcze dekadę temu droga do filiżanki dobrej matchy prowadziła zwykle przez wyspecjalizowaną herbaciarnię. Dziś można zamówić ją do biura między spotkaniami, wypić podczas spaceru po parku albo zabrać ze sobą w drogę do pracy.
To nie oznacza, że tradycja przegrała z wygodą. Raczej że zaczęła funkcjonować równolegle z nowymi sposobami konsumpcji. Współczesny mieszkaniec miasta nie porzuca jakości ani świadomych wyborów. Oczekuje natomiast, że będzie mógł dopasować je do własnego rytmu dnia.

