- Całkowita wartość transakcji inwestycyjnych w sektorze nieruchomości handlowych w I kwartale przekroczyła 1,7 mln euro, co jest historycznie najlepszym otwarciem roku. Biorąc ...
Rekordowe otwarcie roku pod względem wartości transakcji inwestycyjnych
Na polskim rynku nieruchomości handlowych domknięto jedną z największych transakcji ostatnich miesięcy. Węgierski inwestor Shopper Park Plus przejął portfel ośmiu parków handlowych w Polsce, dotychczas należących do grupy Auchan. Transakcja o wartości ponad 200 mln euro obejmuje ponad 200 tys. mkw. powierzchni najmu w ośmiu miastach.
Węgierska spółka inwestycyjna Shopper Park Plus (SPP) sfinalizowała przejęcie portfela ośmiu parków handlowych w Polsce, w których głównym najemcą pozostaje sieć hipermarketów Auchan. Zgodę na transakcję wydał już wcześniej Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Nowy właściciel przejął obiekty o łącznej powierzchni najmu około 208 tys. mkw., zlokalizowane w ośmiu miastach:
- Częstochowa – ok. 33,3 tys. mkw.
- Gliwice – ok. 23,6 tys. mkw.
- Szczecin – ok. 22 tys. mkw.
- Legnica – ok. 19,1 tys. mkw.
- Łomianki – ok. 35,1 tys. mkw.
- Białystok – ok. 28,9 tys. mkw.
- Sosnowiec – ok. 25,5 tys. mkw.
- Wałbrzych – ok. 20,7 tys. mkw.
Według danych inwestora centra handlowe odwiedza ponad 17,2 mln klientów rocznie. Oprócz hipermarketów Auchan działają tam także sklepy takich marek jak Rossmann, Pepco, Jysk, Reserved czy Carry.
Wartość portfela przekracza 210 mln euro
Zgodnie z komunikatem SPP wartość portfela według niezależnej wyceny przekracza 210 mln euro, czyli około 900 mln zł. W ramach transakcji inwestor przejął jedną dziewiątą polskiego portfela hipermarketów Auchan. Portfel obejmuje także 1,6 mln mkw. gruntów, przy wskaźniku zabudowy poniżej 20 proc., co według inwestora daje duży potencjał do dalszej rozbudowy i nowych projektów komercyjnych.
Jest ich mniej niż Biedronek, a ich oferta opiera się na produktach, których klient nie potrzebuje, dopóki ich nie zobaczy. Dyskonty przemysłowe, takie jak Action, Pepco czy Tedi, przeżywają w Polsce prawdziwe oblężenie. Już blisko 60 proc. Polaków regularnie odwiedza te sieci, szukając nie tyle konkretnych marek, co „zakupowych przygód” i okazji.


