13.03.2018 / 09:22
StoryEditor

Sieć Carry z nowym konceptem w Galerii Młociny

Dwukondygnacyjny sklep polskiej sieci Carry otwarty zostanie w Galerii Młociny na warszawskich Bielanach. Zajmie prawie 2 tys. mkw. 

 – Jednym z ciekawych elementów, jakie zostały wprowadzone do Galerii Młociny na etapie projektowym przez zespół Echo Investment i EPP jest stworzenie odpowiednio zaaranżowanej ...

28.07.2026 / 14:14
StoryEditor
Nie tylko marketplace‘y. Gdzie i jak konsumenci kupują online?
Kto i gdzie kupuje online? Social commerce i omnichannel w 2026 (fot. Shutterstock)

Media społecznościowe na dobre wpisały się w ścieżkę zakupową konsumentów, jednak nie oznacza to końca tradycyjnego e-commerce ani sklepów stacjonarnych. Z najnowszego globalnego raportu Roland Berger wynika, że sposób robienia zakupów coraz mocniej zależy od wieku konsumentów oraz kategorii produktów. Social commerce pozostaje domeną młodszych pokoleń, ale eksperci przewidują, że wraz ze starzeniem się obecnych użytkowników jego znaczenie będzie systematycznie rosło. Jednocześnie w wielu kategoriach fizyczny sklep nadal pozostaje niezastąpiony.

W tym artykule przeczytasz:

  • Social commerce najmocniejsze wśród młodych
  • Marketplace‘y pozostają liderem
  • Nie wszystko przenosi się do internetu
  • Sklep stacjonarny nadal daje przewagę

  • Omnichannel staje się standardem

Social commerce najmocniejsze wśród młodych

Autorzy raportu wskazują, że media społecznościowe przestały być jedynie miejscem odkrywania produktów – coraz częściej stają się również kanałem finalizacji zakupów. To właśnie dlatego Roland Berger określa social commerce nie jako kolejny kanał sprzedaży, lecz nowe zachowanie konsumentów.

Największą rolę odgrywa ono wśród osób poniżej 35. roku życia. W grupie 18–24 lata platformy społecznościowe, takie jak Instagram, TikTok czy Facebook, są najczęściej wykorzystywanym kanałem zakupów online, wyprzedzając nawet strony internetowe marek i detalistów. W kolejnych grupach wiekowych ich znaczenie systematycznie maleje – wśród konsumentów po 65. roku życia korzysta z nich już tylko około 15 proc. badanych. Podobny spadek dotyczy również nowych platform e-commerce, takich jak Temu czy Shein

22.07.2026 / 12:21
StoryEditor
Lidl ma Parkside, a Mr. DIY markę EMTOP. Strategia asortymentowa giganta z Malezji w Polsce
(fot. Shutterstock)

Mr. DIY rozwija sieć sklepów w Polsce, ale zamiast szerokich kampanii reklamowych stawia na działania lokalne, stopniowe budowanie rozpoznawalności i dopasowywanie oferty do oczekiwań polskich klientów. Firma zapowiada również rozwój własnych marek, choć podkreśla, że wymaga to odpowiedniej skali działalności. Łukasz Dobrowolski, country head Mr. DIY Polska opowiedział portalowi wiadomoscihandlowe.pl, jak wygląda strategia asortymentowa malezyjskiej sieci i z kim chce rywalizować na polskim rynku.

W artykule przeczytasz:

  • Mr. DIY stawia na lokalny marketing
  • Produkty codzienne, sezonowość i kampanie Back to School
  • Lokalni dostawcy w Mr. DIY
  • Dlaczego dyskonty przemysłowe przyciągają klientów?
  • Action i TEDi konkurencją Mr. DIY
  • E-commerce poczeka. Sklepy stacjonarne pozostają priorytetem
  • Retail parki nadal będą rosły
  • Mr. DIY odpowiada na sukces Parkside

Mr. DIY stawia na lokalny marketing

Obecnie w Polsce działa 30 sklepów Mr. DIY. Sieć rozwija się przede wszystkim w dużych i średnich miastach, dlatego – jak podkreśla Łukasz Dobrowolski, country head Mr. DIY Polska – na obecnym etapie inwestowanie w ogólnopolskie kampanie reklamowe nie miałoby ekonomicznego uzasadnienia.

Zamiast tego firma koncentruje się na działaniach prowadzonych wokół nowych lokalizacji. Każde otwarcie sklepu poprzedza tzw. ciche otwarcie, które pozwala ustabilizować pracę zespołu i procesy operacyjne. Dopiero po około tygodniu lub dwóch organizowane jest oficjalne otwarcie skierowane do lokalnej społeczności.

– Budowanie rozpoznawalności zaczynamy lokalnie, krótko przed otwarciem sklepu. Najpierw realizujemy tzw. ciche otwarcie – bez dużej kampanii – aby zespół ustabilizował operacje. Po około 7-14 dniach organizujemy oficjalne otwarcie jako wydarzenie dla lokalnej społeczności. Dziś skupiamy energię na ekspansji i lokalnym wsparciu marketingowym, mocno targetowanym. W dłuższym horyzoncie chcemy, aby Mr. DIY był postrzegany jako "dobry sąsiad", również poprzez działania lokalne i inicjatywy CSR – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Dobrowolski.

Jego zdaniem rozpoznawalność sieci marki budowana jest stopniowo poprzez konsekwentną obecność na rynku oraz powtarzalne doświadczenia zakupowe. – To proces, dlatego stawiamy na konsekwentną obecność, powtarzalność doświadczenia w sklepie i lokalne działania budujące rozpoznawalność krok po kroku – wyjaśnia.

Czytaj także: MR.DIY w Polsce celuje w 1000 sklepów? Dobrowolski: „To tylko liczba, liczy się ekonomika”

Produkty codzienne, sezonowość i kampanie Back to School

Mr. DIY chce być postrzegany przede wszystkim jako miejsce codziennych zakupów. W komunikacji marketingowej firma koncentruje się na produktach pierwszej potrzeby, które mają być stale dostępne w atrakcyjnych cenach.

Istotnym elementem strategii pozostaje także rozwój oferty sezonowej oraz kategorii szkolnych i papierniczych, które – jak wskazuje sieć – cieszą się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród młodszych klientów. Jednym z przykładów są kampanie związane z okresem powrotu do szkoły.

– To jedna z kampanii, do których przykładamy dużą wagę. Łączymy import z ofertą lokalnych dostawców, bo detale produktowe w Polsce różnią się od azjatyckich. To dobry przykład praktycznego dopasowania oferty do rynku – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Łukasz Dobrowolski.

image

30. sklep Mr. DIY w Polsce. Malezyjska sieć rozpędza się coraz mocniej

06. sierpień 2026 05:58