– Jednym z ciekawych elementów, jakie zostały wprowadzone do Galerii Młociny na etapie projektowym przez zespół Echo Investment i EPP jest stworzenie odpowiednio zaaranżowanej ...
Sieć Carry z nowym konceptem w Galerii Młociny
Sieć Lidl powiększyła się o sklep w Nowym Dworze Mazowieckim. Obiekt zajmuje powierzchnię ponad 2 000 mkw. i zapewni 91 miejsc parkingowych. Uwagę zwraca fakt, że to nie Lidl jest jego właścicielem.
27 sierp...
Sztuczna inteligencja coraz częściej przestaje być wyłącznie narzędziem wspierającym pracownika. Agenci AI mogą analizować dane, planować działania, komunikować się z innymi systemami, a następnie samodzielnie uruchamiać określone procesy. W logistyce ich zastosowanie jest już testowane, ale technologia ma również istotne ograniczenia – od błędów po brak potwierdzonego zwrotu z inwestycji.
Agenci AI są jednym z najczęściej dyskutowanych obecnie trendów technologicznych w logistyce. W odróżnieniu od tradycyjnych programów łączą możliwości generatywnej sztucznej inteligencji z przetwarzaniem opartym na regułach. Dzięki temu mogą nie tylko odpowiadać na pytania czy analizować informacje, lecz także opracować sposób działania zgodny z określonym celem, uruchomić odpowiednie czynności i monitorować ich wykonanie.
Przykładem może być obsługa przesyłek. Agent może analizować statusy w systemach logistycznych oraz informacje zawarte w nieustrukturyzowanych wiadomościach, a następnie – zależnie od sytuacji – powiadomić klienta albo przekazać sprawę pracownikowi do dalszej obsługi.
Według analiz przedstawionych w materiale Dachser rozwój agentowej AI będzie miał wpływ na kolejne elementy łańcucha dostaw. Oto siedem najważniejszych obserwacji.
Agent czy asystent? Granica coraz mniej wyraźna
Teoretycznie agent AI powinien działać autonomicznie i samodzielnie decydować, kiedy potrzebna jest ingerencja człowieka. W praktyce obecne rozwiązania często potrzebują akceptacji pracownika przed wykonaniem działania.


