– Cieszymy się, że najemcy rozwijając swoje sieci stawiają na Młociny. Unikalna i dobrze zaplanowana oferta pozwala nam konkurować na wymagającym, warszawskim rynku. Pitbull to ...
Galeria Młociny ma trzech nowych najemców
Lody o smaku ziemniaka z palonym masłem, specjalne danie w diecie pudełkowej i wspólna akcja promocyjna inspirowana serialem „1670”. Tak wygląda najnowsza współpraca Good Lood i Kuchni Vikinga, która od środy ruszyła jednocześnie w lodziarniach, cateringu dietetycznym oraz kanałach społecznościowych obu marek.
Pomysł opiera się na limitowanej kampanii stworzonej wokół premiery trzeciego sezonu serialu „1670”. Inspiracją stało się hasło nawiązujące do produkcji: „Kto nie ryzykuje, ten nie je ziemniaków”. To właśnie ono doprowadziło do powstania najbardziej nietypowego elementu akcji – rzemieślniczych lodów przygotowanych z prawdziwych ziemniaków.
Wirtualni influencerzy coraz częściej pojawiają się w komunikacji marek, ale ich możliwości mają wyraźną granicę. W przypadku żywności, kosmetyków czy suplementów konsumenci nadal oczekują rekomendacji opartej na rzeczywistym doświadczeniu. Dla branży FMCG oznacza to, że sztuczna inteligencja może wspierać influencer marketing, ale niekoniecznie zastąpi człowieka.
Wirtualny twórca nie spróbuje produktu
AI potrafi wygenerować atrakcyjne zdjęcie produktu, stworzyć jego wizualizację czy przygotować przekonujący opis. Problem pojawia się wtedy, gdy cyfrowa postać ma wystąpić w roli użytkownika i opowiedzieć o własnych wrażeniach.
Wirtualny influencer nie ma bowiem doświadczenia produktu. Nie może rzeczywiście ocenić smaku kawy, zapachu kosmetyku czy komfortu jego stosowania. To szczególnie istotne w kategoriach, w których decyzja zakupowa opiera się właśnie na doświadczeniu konsumenta.

