– Cieszymy się, że najemcy rozwijając swoje sieci stawiają na Młociny. Unikalna i dobrze zaplanowana oferta pozwala nam konkurować na wymagającym, warszawskim rynku. Pitbull to ...
Galeria Młociny ma trzech nowych najemców
Kwiatomaty błyskawicznie zmieniają sposób sprzedaży kwiatów, a za tym trendem stoją nie tylko nowe technologie, ale przede wszystkim twarda ekonomia i zmieniające się nawyki konsumentów. Dlaczego ten biznes rośnie w takim tempie?
Jeszcze kilka lat temu zakup bukietu z automatu wydawał się pomysłem egzotycznym. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kwiatomaty stały się stałym elementem krajobrazu polskich miast, a ich liczba rośnie z miesiąca na miesiąc. Co więcej, nie są już dodatkiem do działalności kwiaciarni, lecz coraz częściej jednym z najważniejszych kanałów sprzedaży.
To jedna z tych zmian, które rozwijały się niemal niezauważenie. Z jednej strony konsumenci przyzwyczaili się do zakupów w automatach dzięki automatom paczkowym, kasom samoobsługowym i vendingowi. Z drugiej, właściciele kwiaciarni znaleźli sposób na walkę z rosnącymi kosztami prowadzenia biznesu. Efekt jest taki, że segment, którego jeszcze kilka lat temu praktycznie nie było, dziś generuje setki milionów złotych sprzedaży.
Kubota ma za sobą udany drugi kwartał 2026 roku. Spółka zwiększyła zarówno przychody ze sprzedaży, jak i zysk netto, a na wyniki miały wpływać m.in. rozwój asortymentu oraz wejście do nowych kanałów dystrybucji. Firma zwraca jednocześnie uwagę, że przy ocenie jej rezultatów istotna jest szersza perspektywa niż pojedynczy kwartał.

