– Cieszymy się, że najemcy rozwijając swoje sieci stawiają na Młociny. Unikalna i dobrze zaplanowana oferta pozwala nam konkurować na wymagającym, warszawskim rynku. Pitbull to ...
Galeria Młociny ma trzech nowych najemców
Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła 1364 kontrole w sieciach handlowych w okresie od stycznia do 9 kwietnia. Aż w 1189 przypadkach wystąpiły nieprawidłowości!
O wynikach kontroli poinformowała w Sejmie Ewa Skierska, dyrektorka Departamentu Prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy. Z przekazanych przez nią publicznie informacji wyn...
Poważny incydent technologiczny w brytyjskiej sieci Sainsbury’s ujawnił skalę ryzyk związanych z cyfryzacją relacji handlowych. Jak informuje serwis "The Grocer”, błąd w portalu dla dostawców umożliwił części użytkowników dostęp do wrażliwych danych sprzedażowych konkurencyjnych firm.
Do zdarzenia doszło na platformie SupplyHub, wykorzystywanej przez partnerów sieci do analizy wyników i zarządzania współpracą. Przez kilka godzin dostawcy mogli przeglądać i pobierać dane obejmujące co najmniej tydzień sprzedaży całej bazy współpracujących marek.
Jak doszło do wycieku danych w Sainsbury’s?
Zakres ujawnionych informacji był szeroki. Dostawcy mogli uzyskać wgląd m.in. w wartości i wolumeny sprzedaży, poziom dostępności produktów, ceny oraz straty operacyjne.
W praktyce oznaczało to dostęp do danych, które w standardowych warunkach stanowią jedną z najważniejszych przewag konkurencyjnych na rynku FMCG. Możliwość porównania wyników kategorii czy konkretnych produktów w czasie rzeczywistym to wiedza, która w normalnych warunkach jest ściśle chroniona.

