Jak informują przedstawiciele inwestora, na powierzchni ok 10000 m.kw. GLA znajdzie się market spozywczy znanej sieci dyskontowej oraz ok. 30 sklepów, punktów uslugowych i gas...
Centrum Stabłowicka powstaje we Wrocławiu
Do rady nadzorczej OPTEA dołącza Maksymilian Braniecki – menedżer, który przez lata zarządzał gigantami rynku.
Doświadczenie korporacyjne w służbie misji
Spółka OPTEA, od pięciu lat specjalizująca się w rekrutacji i wsparciu kadrowym osób z niepełnosprawnościami, ogłosiła istotne wzm...
Nestlé, gigant FMCG, potwierdził, że w ostatnim czasie złodzieje ukradli ciężarówkę przewożącą z Włoch do Polski ponad 400 tysięcy batonów KitKat. – Złodzieje potraktowali nasz slogan o zrobieniu przerwy hasło zbyt dosłownie – zauważają przedstawiciele koncernu. Czy złodzieje rzeczywiście mogli zrobić przerwę w dostawie batonów do sprzedaży?
Szczegóły kradzieży 400 tysięcy batonów KitKat
Ciężarówka przewożąca około 12 ton batonów KitKat miała w tamtym tygodniu opuścić fabrykę Nestlé w środkowych Włoszech i dotrzeć do Polski. Jednak szwajcarski gigant spożywczy potwierdza, że ciężarówka nie dotarła do celu.
Jak wskazuje Le Monde, złodzieje przejęli pojazd przewożący dokładnie 413 793 sztuki batonów KitKat z nowej serii. Jednak miejsce zdarzenia nie zostało wskazane, a pojazd oraz jego zawartość są obecnie poszukiwane przez europejskie służby.
Czy złodzieje zrobili przerwę w dostawach KitKatów do sklepów?
Przedstawiciele Nestlé komentując kradzież batonów nawiązali do popularnego hasła reklamowego słodyczy.
– Zawsze zachęcamy do robienia sobie przerwy z KitKat. Jednak wygląda na to, że złodzieje, znikając z ponad dwunastoma tonami naszych produktów, zinterpretowali tę zachętę aż nadto dosłownie. Choć doceniamy wyjątkowy gust przestępców, nie zmienia to faktu, że kradzieże ładunków to realny i coraz poważniejszy problem – mówi Sylwia Rutkiewicz, Brand Manager KitKat w Nestlé Polska.


