- To bardzo dobry wynik, zważywszy, że otwieraliśmy galerię w środku tygodnia. W jeden dzień odwiedziło nas tylu klientów, ilu zwykle przypada na mocny weekend w galeriach o tej...
30 tys. osób na otwarciu Gemini Park Tychy
Cyfrowe płatności coraz mocniej wpisują się w model funkcjonowania branży beauty. Booksy podaje, że wartość transakcji zrealizowanych w Polsce za pośrednictwem Booksy Pay od uruchomienia usługi jesienią 2025 roku zbliżyła się do 30 mld złotych. Jednocześnie rośnie udział przedpłat za wizyty, co przekłada się na mniej odwołań i nieobecności klientów.
Booksy Pay jest rozwijane jako element szerszego procesu cyfryzacji obsługi wizyt. Rezerwacja, płatność za usługę oraz napiwek mogą zostać zrealizowane w ramach jednego procesu, bez konieczności korzystania z dodatkowego terminala czy gotówki.
Polacy coraz chętniej płacą przed wizytą
Jak wynika z danych Booksy, ponad 87 proc. transakcji realizowanych w ramach Booksy Pay odbywa się jeszcze przed wizytą. Klienci nadal mogą zapłacić także na miejscu – w trakcie lub po wykonaniu usługi – jednak to przedpłata staje się dominującym modelem.
Według Booksy ma to znaczenie również dla właścicieli salonów. Wizyty opłacone z góry mają kończyć się odwołaniem lub nieobecnością nawet o 90 proc. rzadziej. Dla usługodawców oznacza to ograniczenie liczby pustych terminów i większą przewidywalność przychodów.
Miliardy dla polskiej gospodarki, rekordowy eksport i konsekwentne działania na rzecz zrównoważonego rozwoju. Jak wynika z raportu Lidla, w 2025 roku sieć wygenerowała ponad 11 mld zł wartości dodanej do PKB.
