- To bardzo dobry wynik, zważywszy, że otwieraliśmy galerię w środku tygodnia. W jeden dzień odwiedziło nas tylu klientów, ilu zwykle przypada na mocny weekend w galeriach o tej...
30 tys. osób na otwarciu Gemini Park Tychy
Mrożone owoce w kwaśnej otoczce zyskują popularność na polskim rynku i trafiają do kolejnych sieci handlowych. Produkty Chilliberry Zesty, wcześniej dostępne w Biedronce i Netto, od września można znaleźć również w sklepach Lidl. W Polsce rozwija sie trend związany z mrożonymi przekąskami.
Mrożone owoce wchodzą do kolejn...
Zapach w sklepie ma być przyjemny? To zdecydowanie za mało. Badania pokazują, że skuteczność marketingu zapachowego zależy nie tylko od tego, czy dana kompozycja podoba się klientom, ale także od jej prostoty i dopasowania do marki. W jednym z eksperymentów klienci, którzy robili zakupy przy prostym zapachu, wydali średnio o 20 proc. więcej niż osoby przebywające w sklepie z bardziej złożoną kompozycją.
Marketing zapachowy jest jednym z popularnych narzędzi marketingu sensorycznego. Jego zadaniem nie powinno być jednak wyłącznie stworzenie przyjemnej atmosfery. Odpowiednio zaprojektowany zapach może wpływać na sposób odbioru przestrzeni, produktów i marki. Problem w tym, że źle dobrany bodziec może zadziałać w przeciwnym kierunku.
– Przyjemny zapach i skuteczny zapach to dwie zupełnie różne rzeczy – a zapach niedopasowany do marki, przestrzeni i pozostałych bodźców potrafi obniżyć postrzeganą wartość towaru zamiast ją podnieść – wskazuje Aleksandra Potrykus, Vice President Mood Media CEE.
Klienci wydali o 20 proc. więcej. Co zadziałało?
Jednym z ciekawszych dowodów na to, że w marketingu zapachowym "więcej” nie zawsze znaczy "lepiej”, jest eksperyment opisany w Journal of Retailing. Zespół Andreasa Herrmanna z Uniwersytetu w St. Gallen oraz badacze z Washington State University obserwowali przez 18 dni zachowania ponad 400 klientów sklepu z wyposażeniem wnętrz.

