Spółka Trei Real Estate zamierza przeznaczyć pozyskane w ramach pożyczki fundusze na dalszy rozwój. Transakcja jest klasyczną umową finansowania inwestycji na rynku nieruc...
40 marketów Biedronka idzie pod zastaw pożyczki w wysokości 51 mln euro
Od czerwca konsumenci będą mogli dokładniej sprawdzić, skąd pochodzi miód dostępny na sklepowej półce. Nowe przepisy unijne zobowiążą producentów do podawania na etykietach szczegółowego wykazu krajów pochodzenia miodu wraz z procentowym udziałem każdego z nich. Branża przyjmuje te zmiany z aprobatą, podkreślając jednak, że miejsce pochodzenia nie przesądza automatycznie ani o jakości, ani o walorach smakowych produktu.
Większa transparentność na etykietach
Zmiana przepisów ma przede wszystkim zwiększyć przejrzystość rynku oraz dostarczyć konsumentom bardziej szczegółowych informacji o składzie produktu. Zgodnie z nowymi regulacjami producenci będą musieli wskazać wszystkie kraje pochodzenia miodu użytego w mieszance oraz podać ich procentowy udział.
Eksperci branżowi podkreślają jednak, że sam fakt pochodzenia produktu z danego kraju nie jest wyznacznikiem jego jakości.
– Konsument oczywiście ma prawo wiedzieć, skąd pochodzi produkt. Warto jednak pamiętać, że miód pozostaje miodem niezależnie od kraju pochodzenia. O jego jakości decydują przede wszystkim standardy produkcji, kontrola jakości oraz warunki środowiskowe – wskazuje Przemysław Rujna, sekretarz generalny Polskiej Izby Miodu .
Wielkanoc 2026 przynosi wyraźną ulgę dla portfeli konsumentów. Z najnowszej analizy ekspertów Banku BNP Paribas wynika, że świąteczny koszyk zakupowy będzie średnio o 5–7% tańszy niż rok wcześniej. Jednak mimo ogólnego spadku kosztów, nie wszystkie kategorie podążają tym samym trendem – część produktów, takich jak jajka czy pieczywo, nadal pozostaje odporna na obniżki cen.
Koszyk wielkanocny 2026: pierwszy spadek od lat
Eksperci sektora Food and Agro Banku BNP Paribas wskazują, że po okresie dynamicznych wzrostów cen żywności rynek zaczyna si...


