Operatorzy sieci Biedronka, Dino i Żabka wskazywani byli przez rumuńskie media jako potencjalni nabywcy sieci Profi, wystawionej na sprzedaż przez fundusz Mid Europa Pa...
Dlaczego Biedronka, Dino i Żabka tak bardzo interesują się rynkiem rumuńskim?
Duński gigant handlu detalicznego podsumował miniony rok, wykazując dwucyfrowy wzrost przychodów oraz zysku operacyjnego. Spółka znacząco zwiększyła swoje udziały rynkowe, wyprzedzając konkurencję ponad dwukrotnie szybciej niż wynosi średnia dla całej branży. Kluczowym motorem napędowym okazały się innowacyjne produkty oraz niesłabnąca siła marki na świecie.
Biedronka ma ambitne plany na rozwój e-commerce. Luis Araujo, dyrektor generalny Biedronki w Polsce, kreśli wizję, by niemal 4 tys. sklepów stało się zapleczem dla dostaw zakupów spożywczych online. Na ile realne jest, by e-grocery stało się usługą dostępną w całym kraju?
Rozwój sprzedaży internetowej w Biedronce wchodzi w bardziej dojrzałą fazę. Sieć nie traktuje e-commerce jako jednolitego kanału, lecz dzieli go na dwa wyraźne segmenty – produkty spożywcze i non-food – dostosowując do nich odrębne modele operacyjne.
– Nasza strategia dla online ma dwie nogi. Obecnie jedną jest segment produktów pozaspożywczych (non-food), a drugą żywności – tłumaczy Luis Araujo, dyrektor generalny Biedronki w Polsce. Segment non-food rozwijany jest przede wszystkim w ramach platformy biedronka.pl, gdzie obok standardowej oferty pojawiają się również produkty dostępne wyłącznie online.
Zgodnie z zapowiedziami, serwis ma stopniowo poszerzać asortyment o kategorie szczególnie dobrze radzące sobie w handlu internetowym. Chodzi m.in. o artykuły dla niemowląt, karmę dla zwierząt czy produkty kupowane w większych ilościach, które klienci chętnie zamawiają z dostawą do domu. To kierunek spójny z globalnymi trendami, gdzie e-commerce rośnie najszybciej właśnie w segmentach powtarzalnych i wygodnych zakupowo.
Dostawy żywności z każdego sklepu Biedronki
Najbardziej ambitnym elementem strategii pozostaje jednak rozwój e-grocery. Jak wynika ze słów Luisa Araujo, Biedronka chce docelowo przekształcić swoją rozbudowaną sieć sklepów w ogólnokrajowy system realizacji zamówień online. – Naszą intencją jest rozwijanie tej usługi [dotaw e-grocery]. Strategia Biedronki polega na jej optymalizacji i udostępnieniu we wszystkich sklepach – przynajmniej w teorii. To oczywiście proces, bo pracownicy sklepów mają wiele zadań i musimy odpowiednio przygotować operacje. Ale teoretycznie taka usługa mogłaby być dostępna we wszystkich sklepach w Polsce, bo taki jest nasz kierunek – mówi.
Oznaczałoby to dużą zmianę na rynku. E-zakupy spożywcze przestałyby być domeną dużych miast, a stałyby się usługą powszechną. Jednocześnie zarząd sieci nie ukrywa, że wdrożenie tego modelu będzie wymagało czasu i precyzyjnego przygotowania operacyjnego.
Dalsza część artykułu pod materiałem


