Operatorzy sieci Biedronka, Dino i Żabka wskazywani byli przez rumuńskie media jako potencjalni nabywcy sieci Profi, wystawionej na sprzedaż przez fundusz Mid Europa Pa...
Dlaczego Biedronka, Dino i Żabka tak bardzo interesują się rynkiem rumuńskim?
Grupa Eurocash rozwija ekosystem retail media, który daje możliwość centralnego zarządzania i dystrybucji treści na ekranach w ponad 4800 sklepów. Nośniki działają już w placówkach ABC, Groszek, Euro Sklep, Delikatesy Centrum oraz Duży Ben. – Daje to możliwość prowadzenia kampanii w tysiącach sklepów różnych sieci i formatów – mówi Anna Białobrzeska z Grupy Eurocash.
Cyfrowa komunikacja in-store w tysiącach placówek
Grupa Eurocash w jeszcze większym stopniu stawia na retail media i w związku z tym rozwija sieć ekranów reklamowych zlokalizowanych w ponad 4800 sklepów. W tym celu wykorzystuj m.in. platformę Illusion firmy Dasoft Technologies, która umożliwia centralne zarządzanie i dystrybucję treści na nośnikach cyfrowych w sklepach.
System stanowi kluczowy element projektu Eurocash Retail Media & Shopper Insights, który sieć rozwija we współpracy z partnerem technologicznym Footprints AI.
Grupa Eurocash podkreśla, że zautomatyzowane zarządzanie treściami ułatwia producentom bezpośrednią komunikację z konsumentem przy półce. Poprzez platformę Illusion spółka obsługuje obecnie ekrany w placówkach takich sieci jak ABC, Groszek, Euro Sklep, Delikatesy Centrum oraz Duży Ben, integrując tradycyjną sprzedaż z narzędziami cyfrowymi.
Po serii ukraińskich ataków na magazyny Wildberries i Ozon rosyjski handel internetowy zaczął odczuwać skutki, których wcześniej mało kto się spodziewał. Część produktów podrożała nawet o 30 proc., dostawy wyraźnie się wydłużyły, a platformy zaczęły szukać sposobów na ograniczenie ryzyka. Eksperci przekonują, że z tych wydarzeń wnioski powinny wyciągnąć nie tylko rosyjskie firmy, ale cały światowy e-commerce
Ataki na magazyny Wildberries
Ukraińskie drony od połowy lipca regularnie atakują magazyny należące do Wildberries, największej platformy e-commerce w Rosji. W kolejnych dniach na celowniku znalazły się również centra logistyczne Ozon. Choć pierwsze informacje dotyczyły przede wszystkim pożarów i zniszczeń hal magazynowych, bardzo szybko okazało się, że konsekwencje odczuwają miliony klientów oraz sprzedawców korzystających z obu platform.
Na Wildberries produkty pozostawione wcześniej w koszykach zakupowych zaczęły drożeć nawet o 30-35 proc. Sprzedawcy tłumaczyli, że nie podnieśli cen samodzielnie. Według nich platforma wycofała finansowane przez siebie promocje, ponieważ musi pokryć koszty odbudowy infrastruktury logistycznej po kolejnych atakach. Jednocześnie standardowy czas realizacji zamówień wydłużył się z 2-4 dni do nawet ponad 10 dni, a w części punktów odbioru zaczęło brakować towarów.
Problemy lidera rosyjskiego rynku szybko rozlały się również na konkurencję. Ozon ograniczył część własnych akcji promocyjnych, później zdecydował o przeniesieniu części droższych produktów z magazynów do punktów odbioru zamówień, a także ponad trzykrotnie podniósł koszt ubezpieczenia towarów znajdujących się w swojej sieci logistycznej. Wszystkie te działania miały ograniczyć ryzyko związane z kolejnymi atakami na infrastrukturę magazynową.
Rosyjskie media i organizacje branżowe zaczęły jednocześnie informować o coraz trudniejszej sytuacji sprzedawców. Część przedsiębiorców wskazywała na rosnące prowizje platform, inni zwracali uwagę, że wypłacane rekompensaty pokrywają jedynie niewielką część strat poniesionych po zniszczeniu magazynów. Z rynku zaczęli wycofywać się najmniejsi sprzedawcy, a liczba firm działających w rosyjskim e-commerce po raz pierwszy od kilku lat zaczęła spadać.
To nie liczba magazynów decyduje o odporności sieci
Choć wydarzenia w Rosji są bezpośrednim skutkiem działań wojennych, eksperci podkreślają, że wnioski z tej sytuacji dotyczą praktycznie każdego dużego operatora logistycznego. Zdaniem Marka Różyckiego, partnera zarządzającego Last Mile Experts, wojna w Ukrainie pokazała przede wszystkim, że nie istnieje infrastruktura całkowicie odporna na zniszczenie. Można jednak budować organizację w taki sposób, aby awaria jednego elementu nie powodowała zatrzymania całej sieci.



