Ekspert wskazuje, że zyskają ulice handlowe, a wiele wskazuje na to, że będą przeprowadzki najemców z galerii na ulice. - Pandemia i związane z nią obostrzenia unaoczniły nam, j...
Parki handlowe blisko domu zagrożeniem dla wielkich galerii
Poważny incydent technologiczny w brytyjskiej sieci Sainsbury’s ujawnił skalę ryzyk związanych z cyfryzacją relacji handlowych. Jak informuje serwis "The Grocer”, błąd w portalu dla dostawców umożliwił części użytkowników dostęp do wrażliwych danych sprzedażowych konkurencyjnych firm.
Do zdarzenia doszło na platformie SupplyHub, wykorzystywanej przez partnerów sieci do analizy wyników i zarządzania współpracą. Przez kilka godzin dostawcy mogli przeglądać i pobierać dane obejmujące co najmniej tydzień sprzedaży całej bazy współpracujących marek.
Jak doszło do wycieku danych w Sainsbury’s?
Zakres ujawnionych informacji był szeroki. Dostawcy mogli uzyskać wgląd m.in. w wartości i wolumeny sprzedaży, poziom dostępności produktów, ceny oraz straty operacyjne.
W praktyce oznaczało to dostęp do danych, które w standardowych warunkach stanowią jedną z najważniejszych przewag konkurencyjnych na rynku FMCG. Możliwość porównania wyników kategorii czy konkretnych produktów w czasie rzeczywistym to wiedza, która w normalnych warunkach jest ściśle chroniona.
Bio Planet notuje rekordowy miesiąc i wyraźnie przyspiesza sprzedaż. Wyniki za marzec pokazują, że spółka dobrze weszła w 2026 rok. Wartość sprzedaży w marcu wyniosła 34,4 mln złotych, co oznacza wzrost o 25 proc. rok do roku. To najwyższy miesięczny wynik w historii firmy.

