Ekspert wskazuje, że zyskają ulice handlowe, a wiele wskazuje na to, że będą przeprowadzki najemców z galerii na ulice. - Pandemia i związane z nią obostrzenia unaoczniły nam, j...
Parki handlowe blisko domu zagrożeniem dla wielkich galerii
Napoje bezalkoholowe, chemia gospodarcza i pieczywo znalazły się w lipcu wśród kategorii, które najmocniej podrożały w polskich sklepach. Ceny napojów wzrosły w ciągu roku o 5,6 proc., a eksperci wskazują m.in. na koszty systemu kaucyjnego i sezonowy wzrost popytu. Jednocześnie część produktów wyraźnie potaniała – ceny tłuszczów spadły aż o 14,3 proc.
Lipiec przyniósł bardzo zróżnicowane zmiany cen produktów codziennego użytku. Z cyklicznego raportu „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych” UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito wynika, że spośród 17 analizowanych kategorii 12 podrożało w ujęciu rocznym, a pięć potaniało.
Napoje najmocniej w górę. Dlaczego?
Największy wzrost cen odnotowano w przypadku napojów bezalkoholowych – 5,6 proc. rok do roku. To wyraźne przyspieszenie względem czerwca, kiedy produkty z tej kategorii były droższe o 3,2 proc. niż rok wcześniej.
Eksperci wskazują na kilka możliwych przyczyn. Jedną z nich są koszty związane z systemem kaucyjnym. Dodatkowo latem popyt na napoje tradycyjnie rośnie, a tegoroczna fala upałów mogła jeszcze wzmocnić ten efekt.
Globalne marki luksusowe odchodzą od szybkiej, ilościowej ekspansji na rzecz bardziej selektywnego podejścia do rozwoju sieci. Liczy się nie liczba sklepów, ale ich lokalizacja, potencjał sprzedażowy i dostęp do zamożnych klientów. Według raportu Colliers Warszawa pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych rynków dla marek luxury w Europie Środkowo-Wschodniej, choć wciąż ma do nadrobienia dystans do najbardziej dojrzałych europejskich destynacji.

