Ekspert wskazuje, że zyskają ulice handlowe, a wiele wskazuje na to, że będą przeprowadzki najemców z galerii na ulice. - Pandemia i związane z nią obostrzenia unaoczniły nam, j...
Parki handlowe blisko domu zagrożeniem dla wielkich galerii
Napoje funkcjonalne przestają być niszowym segmentem rynku. Coraz więcej konsumentów oczekuje od napojów nie tylko nawodnienia, ale także konkretnych korzyści – od wsparcia energii i wydolności, przez zdrowie jelit, po redukcję stresu. Według prognoz Mordor Intelligence globalny rynek napojów funkcjonalnych wzrośnie z 163,84 mld dolarów w 2026 roku do 239,95 mld dolarów w 2031 roku.
Rynek napojów funkcjonalnych rozwija się wraz ze zmianą oczekiwań konsumentów. Coraz większe znaczenie mają produkty, które łączą funkcję napoju z określoną korzyścią zdrowotną lub wellness. Wśród najważniejszych kierunków rozwoju raport wymienia m.in. produkty wspierające zdrowie jelit i mikrobiom, napoje sportowe, adaptogenne, probiotyczne oraz wzbogacane w witaminy czy inne składniki bioaktywne.
Według danych Mordor Intelligence wartość globalnego rynku wyniosła 151,8 mld dolarów w 2025 roku. W 2026 roku ma sięgnąć 163,84 mld dolarów, a do 2031 roku wzrosnąć do 239,95 mld dolarów. Oznacza to średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 7,93 proc. w latach 2026–2031.
Czego od napojów oczekuje konsument?
Jednym z głównych motorów wzrostu jest rosnące zainteresowanie zdrowiem i dobrym samopoczuciem. Jak wynika z raportu, szczególnie silnie na rozwój kategorii wpływa koncentracja konsumentów na zdrowiu i wellness. Autorzy badania wskazują ten czynnik jako mający potencjalnie największy wpływ na prognozowany wzrost rynku.
Porównywanie cen, pilnowanie promocji i pamiętanie o kończących się produktach codziennego użytku mogą być dodatkowym obciążeniem. Amazon.pl, powołując się na własne badania, zwraca uwagę na zjawisko tzw. mental load i rozwija wokół niego komunikację "Pozwól sobie nie pamiętać”. W centrum są nie tyle promocje, ile wygoda zakupów i automatyzowanie części codziennych obowiązków.
Polscy konsumenci deklarują dużą ostrożność podczas zakupów. Według badania przeprowadzonego na zlecenie Amazon.pl 75 proc. Polaków czerpie satysfakcję ze znalezienia dobrej okazji, a 74 proc. porównuje oferty przed zakupem. Jednocześnie ciągłe kontrolowanie cen i pamiętanie o produktach, które trzeba dokupić, może zwiększać obciążenie poznawcze.
To właśnie wokół tego zjawiska Amazon.pl buduje najnowszą komunikację. Hasło luksus niepamiętania” ma zwracać uwagę na możliwość przeniesienia części obowiązków związanych z zakupami na technologie i usługi zakupowe.
Polacy pilnują wydatków, ale nie chcą pamiętać o wszystkim
Z danych przytoczonych przez Amazon.pl wynika, że 67 proc. Polaków deklaruje ograniczanie zakupów nieistotnych. W badaniu porównano ten wynik z innymi europejskimi rynkami – w Niemczech było to 54 proc., a w Holandii 42 proc.
Według Amazon.pl jednocześnie 72 proc. badanych wskazuje, że subskrypcja zakupowa pomaga im lepiej kontrolować codzienność, a 65 proc. uważa, że redukuje stres w sytuacjach pilnej potrzeby. Dane te pochodzą z badania przeprowadzonego wśród kupujących online.

