02.10.2020/09:22

Parki handlowe blisko domu zagrożeniem dla wielkich galerii

Jeszcze przed pandemią obserwowana była stopniowa zmiana przyzwyczajeń zakupowych. Teraz jeszcze wyraźniej widać, że przyszłość należy do małych obiektów blisko domu – wynika z rozmowy z Marcin Rudziński, członkiem zarządu spółki Higasa Properties, opublikowanej na łamach „Rzeczpospolitej”.

Ekspert wskazuje, że zyskają ulice handlowe, a wiele wskazuje na to, że będą przeprowadzki najemców z galerii na ulice. - Pandemia i związane z nią obostrzenia unaoczniły nam, jak mimo wszystko ważna jest dywersyfikacja lokalizacji – mówi Marcin Rudziński i dodaje, że „jeśli kiedykolwiek miałoby się powtórzyć wielkie zamknięcie galerii z wiosny tego roku, to odpowiednio dobrane punkty na ulicach handlowych w połączeniu z rozwojem e-commerce dają szansę na większą płynność, a spadki dochodów można wówczas zamortyzować”.

- Pandemia tylko nieznacznie spowolniła niektóre inwestycje, bo sieci handlowe nadal mają ambitne plany ekspansji. Najczęściej budowane są obiekty o powierzchni od ok. 800 mkw. do 2 tys. mkw., gdzie sąsiaduje ze sobą dwóch–trzech najemców, wzajemnie się uzupełniając. To sklep spożywczy, drogeria i sklep RTV, AGD albo sklep odzieżowy – podkreśla Marcin Rudziński.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także