Ekspert wskazuje, że zyskają ulice handlowe, a wiele wskazuje na to, że będą przeprowadzki najemców z galerii na ulice. - Pandemia i związane z nią obostrzenia unaoczniły nam, j...
Parki handlowe blisko domu zagrożeniem dla wielkich galerii
Mimo trudnego otoczenia rynkowego i osłabionej siły nabywczej konsumentów, Pepco Group nie zamierza podnosić cen produktów. Strategia dyskontera opiera się na optymalizacji kosztów, uproszczeniu struktury grupy oraz agresywnej ekspansji w mniejszych miastach i na rynkach Europy Zachodniej. Dyrektor finansowy Pepco zapewnia, że firma jest gotowa bić się o klientów z LPP i należącą do tej grupy siecią Sinsay.
Sieć dyskontów niespożywczych Pepco nie planuje podnoszenia cen w celu ratowania marż. Zamiast tego firma stawia na poprawę wewnętrznej efektywności.
Jak podkreślił w rozmowie z Reutersem Hugo van Santen, dyrektor finansowy marki Pepco, ambicją firmy jest utrzymanie statusu lidera cenowego przy jednoczesnej poprawie rentowności.
Strategia grupy uległa w ostatnim czasie istotnemu uproszczeniu. Po ubiegłorocznej sprzedaży brytyjskiej sieci Poundland, Pepco skupia się na swojej głównej marce oraz operacjach w Europie kontynentalnej, które generują wyższe marże.
Wykorzystując potencjał viralowych trendów z mediów społecznościowych, sieć Carrefour Polska rozszerza ofertę stref C4ndyland o blisko 30 limitowanych produktów o wysokim stopniu pikantności (do 1,5 mln SHU). Działanie to stanowi element szerszej strategii różnicowania asortymentu względem dyskontów oraz budowania przewagi rynkowej poprzez unikalne doświadczenia zakupowe skierowane do młodszych grup konsumenckich.
