Obiekt właśnie powiększył grono o kolejnego najemcę, sklep sieci Komfort. Salon zajmie powierzchnię ok. 500 mkw., który zaoferuje różnorodny wybór wykładzin, dywanów, podłóg, pa...
Pod koniec roku otwarcie nowego obiektu handlowego we Wrocławiu
Ministerstwo Zdrowia zapowiada największe od lat zmiany w żywieniu dzieci i młodzieży. Od września 2026 roku szkolne menu przejdzie prawdziwą transformację – fundamentem obiadów stanie się dieta planetarna. Co to w praktyce oznacza?
Kluczowe założenia diety planetarnej - wytyczne rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia
Ministerstwo Zdrowia ogłosiło przełomowe zmiany w szkolnych stołówkach, które od września 2026 roku obejmą ponad 3 miliony uczniów. Rozporządzenie wprowadza obowiązek serwowania minimum jednego w pełni roślinnego obiadu dziennie, zgodnego z założeniami diety planetarnej. Oznacza to menu bogate w warzywa, strączki, pełne ziarna i zdrowe tłuszcze, przy jednoczesnym ograniczeniu mięsa, cukru i soli. Nowe standardy mają zapewnić dostarczenie wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Jadłospis natomiast będzie układany przez certyfikowanych dietetyków.
Kluczowe założenia diety planetarnej:
- podstawa diety: warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe, strączki oraz orzechy;
- minimalne lub umiarkowane spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego (minimalne: czerwone mięso i jaja; umiarkowane: drób, ryby, nabiał);
- minimalizacja spożycia cukrów dodanych, słodzonych napojów oraz wysoko przetworzonych przekąsek;
- zaleca się wybieranie produktów lokalnych i sezonowych (redukcja śladu węglowego związanego z transportem);
- żywność powinna pochodzić z upraw zrównoważonych, które nie przyczyniają się do dalszej wylesiania i degradacji ekosystemów;
-
zmniejszenie marnowania jedzenia na etapie produkcji, dystrybucji i konsumpcji.
Obecnie około trzy czwarte rynku papierowych wyrobów higienicznych w Polsce należy do marek własnych – przyznaje w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Paweł Bajorek. Nowy prezes Velvet Care zastrzega, że jego firma nie zamierza walczyć z tym trendem, wręcz przeciwnie – będzie go wykorzystywać. Jednocześnie Paweł Bajorek zapowiada walkę o zwiększenie sprzedaży wyrobów marki Velvet. Mówi też o tym, z jakimi segmentami, kanałami i sieciami jego firma wiąże największe nadzieje na wzrosty.
Priorytetem firmy Velvet Care na ten rok jest podbój rynku niemieckiego. Czy ma on swoją specyfikę i czym różni się od polskiego?
Rynek niemiecki jest bardzo ustrukturyzowany. Ugruntowaną pozycję mają na nim dyskonty, takie jak Lidl i Aldi, oraz drogerie DM i Rossmann. Istotną rolę odgrywają gracze wielkoformatowi z bardzo silną pozycją Edeki, Rewe i Kauflanda. Aby zaistnieć za naszą zachodnią granicą, kluczowe jest podpisanie kontraktów z tymi graczami.
Jeśli chodzi o sam sektor papierowych wyrobów higienicznych, różnice nie są wielkie. Wyróżniamy w nim trzy główne kategorie: papier toaletowy (suchy i nawilżany), ręczniki papierowe oraz chusteczki – higieniczne i kosmetyczne. Warto jednak zauważyć, że na przykład chusteczki (zwłaszcza te w pudełkach) mają w Niemczech większy udział w rynku niż w Polsce.
Przyzna pan jednak, że ręczniki papierowe zrobiły w Polsce kolosalną karierę na przestrzeni ostatnich lat?
Zdecydowanie. Ta kategoria osiągnęła już ponad 80 proc. penetracji, co oznacza, że ręczniki papierowe są używane w ośmiu na dziesięć gospodarstw domowych w Polsce. To w dużej mierze zasługa marki Velvet. Wprowadzenie na rynek ręcznika Velvet Turbo zrewolucjonizowało tę kategorię. To nie jest produkt najtańszy, ale dzięki swojej wydajności, wytrzymałości i chłonności wystarcza na znacznie dłużej. Konsumenci to docenili – są gotowi zapłacić za niego kilka złotych więcej, bo widzą w tym realną wartość.


