O sprawie pisze Puls Biznesu. Do końca roku przybędzie jeszcze 330 tys. mkw. nowej powierzchni. Będzie to zatem wzrost o 25% w stosunku do ubiegłego roku. Zdaniem ekspertów za w...
Coraz więcej centrów handlowych. Pojawiają się w małych miastach
Gigant e-commerce Shein zanotował kwartalną stratę po zniesieniu przez USA zwolnień celnych na małe paczki. Mimo wzrostu liczby klientów do 281 mln, chińsko-singapurski potentat zmaga się z rosnącymi kosztami i szykuje do giełdowego debiutu w Hongkongu.
Kwiatomaty błyskawicznie zmieniają sposób sprzedaży kwiatów, a za tym trendem stoją nie tylko nowe technologie, ale przede wszystkim twarda ekonomia i zmieniające się nawyki konsumentów. Dlaczego ten biznes rośnie w takim tempie?
Jeszcze kilka lat temu zakup bukietu z automatu wydawał się pomysłem egzotycznym. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kwiatomaty stały się stałym elementem krajobrazu polskich miast, a ich liczba rośnie z miesiąca na miesiąc. Co więcej, nie są już dodatkiem do działalności kwiaciarni, lecz coraz częściej jednym z najważniejszych kanałów sprzedaży.
To jedna z tych zmian, które rozwijały się niemal niezauważenie. Z jednej strony konsumenci przyzwyczaili się do zakupów w automatach dzięki automatom paczkowym, kasom samoobsługowym i vendingowi. Z drugiej, właściciele kwiaciarni znaleźli sposób na walkę z rosnącymi kosztami prowadzenia biznesu. Efekt jest taki, że segment, którego jeszcze kilka lat temu praktycznie nie było, dziś generuje setki milionów złotych sprzedaży.


