O sprawie pisze Puls Biznesu. Do końca roku przybędzie jeszcze 330 tys. mkw. nowej powierzchni. Będzie to zatem wzrost o 25% w stosunku do ubiegłego roku. Zdaniem ekspertów za w...
Coraz więcej centrów handlowych. Pojawiają się w małych miastach
Grupa Żabka, która w Rumunii działa pod marką Froo, na nowo określa potencjał tego rynku na sklepy typu convenience. W perspektywie długoterminowej potencjał jest niemal dwukrotnie większy niż wskazywały pierowtne założenia.
Grupa Żabka niemal podwaja potencjał rynku w Rumunii
Jak donosi rumuński dziennik ekonomiczny „Ziarul Financiar”, Grupa Żabka ponownie oceniła potencjał rynkowy pod względem liczby sklepów. W perspektywie długoterminowej spółka szacuje potencjalny rynek na nawet 7600 sklepów.
Warto jednak zauważyć, że zgodnie z prognozami z IPO, Grupa Żabka ocenia potencjał rynku w Rumunii na około 4 000 placówek. A to oznacza niemalże podwojenie wcześniejszych szacunków.
Grupa Żabka jednak zaznacza, że 7600 placówek to tzw. white space, czyli potencjalne liczba sklepów w perspektywie długoterminowej. Nie oznacza to jednak, że jednak, że tyle placówek Froo zostanie otwortych w Rumunii.
Nowe Froo w Rumunii co trzeci dzień
Na koniec 2025 r. sieć Froo liczyła już 173 sklepy. Warto zauważyć, że w połowie czerwca 2025 roku Grupa Żabka otworzyła swój setny sklep Froo w Rumunii. Z kolei na koniec 2024 r. sieć obejmowała 60 placówek. To pokazuje jak dynamicznie polska sieć sklepów convenience rozwija się na rumuńskim rynku.
Konflikt na linii związki zawodowe – zarząd Dino Polska wkroczył w decydującą fazę. Po tym, jak przedstawiciele sieci zignorowali kolejny termin rokowań, związkowcy przeszli od słów do czynów. Sprawa trafia do prokuratury, a o interwencję poproszono resort pracy.
Mimo wyznaczenia ostatecznego terminu rozmów na poniedziałek, 19 stycznia 2026 r., zarząd Dino Polska ponownie nie stawił się na spotkaniu ze stroną społeczną. Dla przedstawicieli OPZZ Konfederacja Pracy był to sygnał do zakończenia etapu polubownych rokowań.
Warto przypomnieć, że pierwsze spotkanie miało odbyć się już w piątek, 16 stycznia br., jednak i wtedy przedstawiciele spółki z Krotoszyna nie pojawili się przy stole negocjacyjnym.
Związkowcy Dino nie rzucają słów na wiatr
Obecne, radykalne kroki strony społecznej nie są zaskoczeniem. Już kilka dni wcześniej portal wiadomoscihandlowe.pl informował o rosnącym napięciu i ostrzeżeniach płynących ze strony związków.

