O sprawie pisze Puls Biznesu. Do końca roku przybędzie jeszcze 330 tys. mkw. nowej powierzchni. Będzie to zatem wzrost o 25% w stosunku do ubiegłego roku. Zdaniem ekspertów za w...
Coraz więcej centrów handlowych. Pojawiają się w małych miastach
Klienci Biedronki w ostatnich dniach korzystali z niespodziewanej „promocji” systemu kaucyjnego. Przez błąd w systemie dyskonty nie pobierały kaucji za wybrane napoje w puszkach, choć opakowania były oznaczone jako zwrotne. Dzięki temu klienci mogli dostać kaucję, której nie opłacali. Czy klienci zachowają ekstra pieniądze?
Błąd w systemie kaucyjnym w Biedronce pozwalała na darmowy zysk
System kaucyjny od 1 stycznia 2026 r. przeszedł z fazy przejściowej na pełne wdrożenie. Mimo tego wciąż boryka się z problemami wieku dziecięcego. Potwierdza to najnowszy przypadek, który opisuje portal Zielona Interia. W sieci dyskontów Biedronka w systemie kaucyjnym wystąpiła pewna luka, która teoretycznie pozwalała klientom na osiągnięcie niespodziewanego zysku.
Mechanizm błędu był prosty: system kasowy nie naliczał kaucji przy zakupie, traktując produkt jak standardowe opakowanie bezzwrotne. Ale jednocześnie te opakowania można było zwrócić do systemu i otrzymać za nie pieniądze.
Klient nie płaci kaucji za puszki, ale dostaje ją przy butelkomacie
Sprawa dotyczy czteropaków piwa bezalkoholowego marki Okocim. Opakowania te posiadały wszelkie wymagane prawem oznaczenia – zarówno na folii zbiorczej, jak i na pojedynczych puszkach widniał symbol "kaucja 0,50 zł".
Prezes UOKiK poinformował, że do urzędu dotarły sygnały wskazujące na możliwość zawarcia porozumień ograniczających konkurencję przy sprzedaży sprzętu elektronicznego. Zmowy mogły dotyczyć wielu popularnych produktów IT, RTV i AGD, np. komputerów, laptopów, telewizorów, pralek, lodówek, kuchenek, odkurzaczy, czy suszarek do włosów. Co już wiadomo?
- Sprawa może mieć bardzo szeroki zakres, obejmując urządzenia wielu marek. Analizujemy obszerny materiał dowodowy zebrany w trakcie przeszukań - mówi prezes UOKiK Tomasz...

