Wyroby czekoladowe najlepiej rotują od września do Bożego Narodzenia. Szczyt sprzedaży kategoria osiąga w okresie świątecznym. Szczególne znaczenie w tym czasie mają tabliczki i...
Czekolada odporna na nastroje konsumenckie
Biedronka podsumowała 2025 rok z wynikiem ponad 3,8 tys. placówek na koncie. W minionych 12 miesiącach lider rynku otworzył 181 nowych sklepów, a 200 kolejnych poddał gruntownej modernizacji. Inwestycje w remodeling opierają się na hybrydowym podejściu: z jednej strony sieć zwiększa poziom automatyzacji poprzez dodatkowe kasy samoobsługowe, z drugiej – stawia na lady tradycyjne z obsługą, umacniając swoją pozycję w kategoriach świeżych.
Kasy samoobsługowe standardem w Biedronce
Z danych rocznych podanych przez Grupę Jerónimo Martins wynika, że kasy samoobsługowe (SCO) działają już w ok. 85 proc. sklepów sieci. Biorąc pod uwagę, że na koniec 2025 r. Biedronka posiadała dokładnie 3882 placówki, można przyjąć, że rozwiązania te funkcjonują w ok. 3,3 tys. punktów.
Kasy samoobsługowe to dla sieci klucz do optymalizacji procesów operacyjnych i redukcji kosztów. Pozwalają one oddelegować pracowników do innych zadań, co staje się niezbędne przy jednoczesnym rozwijaniu form sprzedaży wymagających bezpośredniej obsługi klienta.
Dlaczego Biedronka inwestuje w lady tradycyjne?
W segmencie lad mięsno-wędliniarskich Biedronka ma jeszcze dużo do zrobienia. Obecnie taką formę sprzedaży prowadzi ponad 1,5 tys. sklepów, co stanowi mniej niż połowę ogółu placówek. Jest to wynik zgodny z założeniami sieci, która w połowie 2025 r. deklarowała chęć osiągnięcia poziomu 1550 takich stoisk do końca roku (na początku czerwca ub.r. miała ich blisko 1,4 tys.). Do tego momentu sieć utworzyła ponad 4 060 miejsc pracy na stanowisku sprzedawcy lady tradycyjnej.
Świętująca 40-lecie działalności marka Recman zaprezentowała nowe kierunki rozwoju. W ramach jubileuszu firma otworzyła pierwszy showroom oraz pokazała kolekcję "Turn your life on".
