Wyroby czekoladowe najlepiej rotują od września do Bożego Narodzenia. Szczyt sprzedaży kategoria osiąga w okresie świątecznym. Szczególne znaczenie w tym czasie mają tabliczki i...
Czekolada odporna na nastroje konsumenckie
Polski rynek magazynowy wchodzi w nowy etap rozwoju, w którym dynamiczny wzrost ustępuje miejsca większej równowadze. Z jednej strony utrzymuje się wysoka aktywność najemców, z drugiej deweloperzy działają ostrożniej niż w poprzednich latach. Czy oznacza to trwałą zmianę reguł gry dla całego sektora?
W 2025 roku polski rynek magazynowy wykazywał oznaki stabilizacji, przy jednoczesnej ostrożności zarówno po stronie deweloperów, jak i najemców. Poprawa nastrojów nastąpiła wraz z przyspieszeniem gospodarki w drugiej połowie roku, co przełożyło się na większą aktywność rynkową.
Sektor magazynowy utrzymał silną pozycję na rynku nieruchomości komercyjnych, odpowiadając za ponad 30 proc. całkowitego wolumenu inwestycyjnego. Jednocześnie uczestnicy rynku koncentrują się na ograniczaniu ryzyka w obliczu zmieniających się uwarunkowań gospodarczych i geopolitycznych.
– W 2025 roku magazyny, podobnie jak w roku poprzednim, odpowiadały za 45 proc. wolumenu wszystkich sporządzonych przez nas wycen, a zdecydowana większość była podstawą zabezpieczenia kredytowego. To odzwierciedla ich znaczenie dla sektora finansowego. Instytucje finansujące przy wycenie oczekują wskazania szans i ryzyka związanego z inwestowaniem, co pokazuje jak istotna w procesie wyceny jest właściwa identyfikacja przez rzeczoznawców mocnych i słabych stron nieruchomości. By sprostać wymaganiom banków analizujemy dokumentację prawną, techniczną oraz sytuację komercyjną nieruchomości magazynowych. Pozycjonujemy wycenianą nieruchomość na tle sektora magazynowego na podstawie posiadanych danych rynkowych. Coraz bardziej istotną rolę przy wycenie stanowi również analiza ESG i jej wpływ na wartość, co wymaga od nas szerszej niż dotychczas analizy w tym zakresie – podkreśla Agnieszka Bogucka, Senior Valuer, Valuation and Advidory, Avison Young.
Hiszpańska marka ślubna Pronovias stoi przed kluczowym momentem swojej historii. Firma uruchomiła proces sprzedaży części biznesu w związku z narastającym ryzykiem niewypłacalności. W grze pozostają dwa podmioty: Desigual oraz amerykański fundusz Enduring Ventures.
Proces ma charakter zaawansowany – po etapie ofert niewiążących i analiz due diligence inwestorzy złożyli już wiążące propozycje, które są obecnie oceniane przed skierowaniem do sądu w ramach postępowania restrukturyzacyjnego. Całość nadzoruje FTI Consulting.
Branża ślubna po pandemii nadal nie wróciła do równowagi
Problemy Pronovias mają charakter strukturalny i sięgają co najmniej 2017 roku, kiedy spółka została przejęta przez BC Partners. Pandemia COVID-19 tylko pogłębiła kryzys, szczególnie dotkliwy dla rynku mody ślubnej, który w dużej mierze zależy od wydarzeń i planowania długoterminowego.

