Wyroby czekoladowe najlepiej rotują od września do Bożego Narodzenia. Szczyt sprzedaży kategoria osiąga w okresie świątecznym. Szczególne znaczenie w tym czasie mają tabliczki i...
Czekolada odporna na nastroje konsumenckie
Polski rynek handlowy przechodzi naturalny proces starzenia tkanki komercyjnej. Raport firmy Colliers analizuje żywotność oraz funkcjonalną wydajność wieloletnich budynków. Inwestorzy muszą szybko zdiagnozować stan obiektów.
W...
Prezes niemieckiego producenta ciastek Bahlsen otwarcie zdystansował się od partii Alternatywy dla Niemiec (AfD) i zaapelował do innych przedsiębiorców o zajęcie jednoznacznego stanowiska w obronie wartości demokratycznych. Wypowiedzi Alexandra Kühnena wybrzmiewają szczególnie mocno w kraju, gdzie poparcie dla prawicowo-populistycznej partii osiąga rekordowe poziomy, a sam Bahlsen w ostatnich latach musiał zmierzyć się z własną trudną historią z czasów III Rzeszy.
Dlaczego prezes Bahlsena krytykuje AfD?
Prezes rodzinnej firmy z Hanoweru w rozmowie z niemiecką agencją dpa podkreślił, że wartości reprezentowane przez AfD są nie do pogodzenia z przekonaniami przedsiębiorstwa. Szczególną krytykę skierował pod adresem postulatów związanych z tzw. "remigracją”, które określił jako nieakceptowalne.
– Potrzebujemy wykwalifikowanych pracowników, potrzebujemy otwartego handlu w Europie i stabilnych warunków gospodarczych. Z tego punktu widzenia AfD nie jest dla mnie alternatywą – ani biznesowo, ani osobiście – stwierdził Alexander Kühnen.
Szef Bahlsena apeluje do innych przedsiębiorców
Kühnen uważa, że odpowiedzialność za ochronę demokratycznych wartości spoczywa również na liderach biznesu. Zaapelował, by osoby kierujące przedsiębiorstwami wykorzystywały swoją pozycję i wpływ do wspierania "dobrego celu”, jakim jest obrona demokracji.

