Wyroby czekoladowe najlepiej rotują od września do Bożego Narodzenia. Szczyt sprzedaży kategoria osiąga w okresie świątecznym. Szczególne znaczenie w tym czasie mają tabliczki i...
Czekolada odporna na nastroje konsumenckie
Sztuczna inteligencja coraz częściej przestaje być wyłącznie narzędziem wspierającym pracownika. Agenci AI mogą analizować dane, planować działania, komunikować się z innymi systemami, a następnie samodzielnie uruchamiać określone procesy. W logistyce ich zastosowanie jest już testowane, ale technologia ma również istotne ograniczenia – od błędów po brak potwierdzonego zwrotu z inwestycji.
Agenci AI są jednym z najczęściej dyskutowanych obecnie trendów technologicznych w logistyce. W odróżnieniu od tradycyjnych programów łączą możliwości generatywnej sztucznej inteligencji z przetwarzaniem opartym na regułach. Dzięki temu mogą nie tylko odpowiadać na pytania czy analizować informacje, lecz także opracować sposób działania zgodny z określonym celem, uruchomić odpowiednie czynności i monitorować ich wykonanie.
Przykładem może być obsługa przesyłek. Agent może analizować statusy w systemach logistycznych oraz informacje zawarte w nieustrukturyzowanych wiadomościach, a następnie – zależnie od sytuacji – powiadomić klienta albo przekazać sprawę pracownikowi do dalszej obsługi.
Według analiz przedstawionych w materiale Dachser rozwój agentowej AI będzie miał wpływ na kolejne elementy łańcucha dostaw. Oto siedem najważniejszych obserwacji.
Agent czy asystent? Granica coraz mniej wyraźna
Teoretycznie agent AI powinien działać autonomicznie i samodzielnie decydować, kiedy potrzebna jest ingerencja człowieka. W praktyce obecne rozwiązania często potrzebują akceptacji pracownika przed wykonaniem działania.
Tesco intensyfikuje działania wobec żywności ultraprzetworzonej. W produktach marek własnych sieć zakazała lub ograniczyła użycie łącznie 114 dodatków do żywności.

