Przejęcie portfela centrów handlowych M1, Auchan, Power Park, Bi1 oraz Praktiker o łącznej wartości około 1 mld euro przez grupę Chariot Top, za którą stoją fundusze PIMCO, Oakt...
Inwestorzy będą aktywni na rynku nieruchomości
Klienci Biedronki w ostatnich dniach korzystali z niespodziewanej „promocji” systemu kaucyjnego. Przez błąd w systemie dyskonty nie pobierały kaucji za wybrane napoje w puszkach, choć opakowania były oznaczone jako zwrotne. Dzięki temu klienci mogli dostać kaucję, której nie opłacali. Czy klienci zachowają ekstra pieniądze?
Błąd w systemie kaucyjnym w Biedronce pozwalała na darmowy zysk
System kaucyjny od 1 stycznia 2026 r. przeszedł z fazy przejściowej na pełne wdrożenie. Mimo tego wciąż boryka się z problemami wieku dziecięcego. Potwierdza to najnowszy przypadek, który opisuje portal Zielona Interia. W sieci dyskontów Biedronka w systemie kaucyjnym wystąpiła pewna luka, która teoretycznie pozwalała klientom na osiągnięcie niespodziewanego zysku.
Mechanizm błędu był prosty: system kasowy nie naliczał kaucji przy zakupie, traktując produkt jak standardowe opakowanie bezzwrotne. Ale jednocześnie te opakowania można było zwrócić do systemu i otrzymać za nie pieniądze.
Klient nie płaci kaucji za puszki, ale dostaje ją przy butelkomacie
Sprawa dotyczy czteropaków piwa bezalkoholowego marki Okocim. Opakowania te posiadały wszelkie wymagane prawem oznaczenia – zarówno na folii zbiorczej, jak i na pojedynczych puszkach widniał symbol "kaucja 0,50 zł".
Wchodzimy do sklepu. Nad drzwiami znajome logo, w środku ten sam układ półek, te same promocje, ta sama karta lojalnościowa, a często nawet ta sama aplikacja w telefonie. Dla klienta to po prostu kolejny sklep znanej sieci. Dla fiskusa - zupełnie co innego. Bo formalnie to nie jest część wielkiej sieci handlowej, tylko „mały, niezależny przedsiębiorca”, który prowadzi działalność na własny rachunek.


