Przejęcie portfela centrów handlowych M1, Auchan, Power Park, Bi1 oraz Praktiker o łącznej wartości około 1 mld euro przez grupę Chariot Top, za którą stoją fundusze PIMCO, Oakt...
Inwestorzy będą aktywni na rynku nieruchomości
Zakaz handlu w niedziele miał chronić pracowników. W praktyce chroni głównie fikcję prawną - uważa Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa. I wskazuje, że obecnie w niedziele otwarte są tysiące małych sklepów, w których – jak alarmują związkowcy – prawa pracownicze są łamane najczęściej, pensje są najniższe, a czas pracy najdłuższy. Zamknięte pozostają za to dyskonty, supermarkety i hipermarkety, czyli miejsca, gdzie standardy pracy są relatywnie najwyższe. Związkowa Alternatywa mówi wprost, że czas wyrzucić obecną ustawę do kosza i zastąpić ją rozwiązaniem, które radykalnie zmieni strukturę handlu w niedziele – poprzez radykalnie wyższe płace.
Chaos zamiast zakazu. Jak naprawdę działa handel w niedziele
Siedem lat po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele coraz trudniej udawać, że mamy do czynienia z realnym ogr...
Niedawno orężem w walce o klienta była cena masła. Dziś do miana towaru strategicznego urasta kajzerka. Po tym, jak Żabka zaczęła reklamować bułki po 25 groszy, w jej ślady poszedł Lisek, który przebił ofertę "gadziego zielonego sklepu".
Jak informowaliśmy na portalu wiadomoscihandlowe.pl, sieć Żabka, choć kojarzona przede wszystkim z wygodą, wykonała zwrot w stronę komunikacji ekstremalnie niskich cen. W ramach kampanii „maxi okazje, mini ceny” na plakatach w Warszawie zaczęła promować kajzerki 75 g za 25 groszy.
Ma to być magnes przyciągający konsumentów poszukujących oszczędności przy zakupach podstawowych produktów, takich jak nabiał czy wędliny.
Lisek odpowiada na ofertę Żabki. Kajzerka po 20 groszy
Na reakcję konkurencji nie trzeba było długo czekać. Platforma Lisek w swojej komunikacji bezpośrednio uderzyła w ofertę Żabki, którą określiła mianem „gadziego, zielonego sklepu”. Podczas gdy lider rynku convenience promuje bułki po 25 groszy za sztukę, właściciel aplikacji Lisek oferuje je po 20 groszy.
