16.04.2018 / 15:16
StoryEditor

Inwestorzy będą aktywni na rynku nieruchomości

Za sprawą dużych transakcji, pierwszy kwartał 2018 r. na rynku inwestycyjnym w sektorze nieruchomości komercyjnych w Polsce zakończył się rekordowo wysokim wolumenem transakcji, szacowanym na poziomie 2,05 mld euro - podaje firma doradcza Savills. Biorąc pod uwagę ilość i wartość transakcji w toku, można przypuszczać, że 2018 r będzie kolejnym bardzo dobrym rokiem na rynku inwestycyjnym.

Przejęcie portfela centrów handlowych M1, Auchan, Power Park, Bi1 oraz Praktiker o łącznej wartości około 1 mld euro przez grupę Chariot Top, za którą stoją fundusze PIMCO, Oakt...

12.03.2026 / 16:23
StoryEditor
Konflikt w Iranie, a koszty rosną w polskim handlu. Jak blokada Cieśniny Ormuz wpływa na rynek?
Konflikt USA-Iran a ceny żywności. Jak wojna wpłynie na handel? (fot. Shutterstock)

Konflikt USA i Izraela z Iranem dzieje się tysiące kilometrów od polskich granic. Jednak wojna ma bezpośredni wpływ na ceny ropy, logistykę i koszty prowadzenia biznesu na całym świecie, w tym nad Wisłą. Eksperci w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl tłumaczą jak sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa sklepowe półki.

W artykule przeczytasz:

  • Od baryłki ropy do ceny chleba
  • Co winduje ceny żywności?
  • Polskie mleczarstwo osłabione
  • Wzrost kosztów logistyki i opakowań
  • Czy marże wytrzymają?
  • O ile wzrośnie inflacja w Polsce?
  • Kiedy i jak konflikt z Iranem może się zakończyć?

Choć teatr działań wojennych między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem pozostaje geograficznie odległy od Europy, jego gospodarcze wstrząsy coraz wyraźniej docierają również do polskich sieci handlowych, producentów żywności i konsumentów. Kluczowym czynnikiem destabilizacji jest sytuacja w Cieśninie Ormuz – strategicznym przesmyku, przez który przepływa nawet 20-30 proc. globalnego handlu ropą, LNG oraz według danych BNP Paribas 25-30 proc. światowego handlu nawozami azotowymi.

Zakłócenia w tym punkcie to dla światowych łańcuchów dostaw klasyczny "czarny łabędź". W praktyce oznacza to ryzyko gwałtownego wzrostu kosztów produkcji i logistyki, który w perspektywie kilku miesięcy może odbić się nie tylko na bilansach firm, ale również na portfelach polskich konsumentów.

Od baryłki ropy do ceny chleba

Wpływ konfliktu na rynek żywności nie pojawia się natychmiast. Jednak ze względu na silne powiązania między cenami energii, transportu i surowców rolnych jego konsekwencje są w dużej mierze nieuniknione. – Skutki wojny z Iranem dla rynku żywności zależą przede wszystkim od czasu trwania operacji wojskowej. Zazwyczaj presja na ceny produkcji i koszty w handlu zaczyna być widoczna po miesiącu lub dwóch. Im większy wstrząs wywołała sytuacja, tym szybciej widać zmiany – podkreśla w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl dr Magdalena Kowalewska, dyrektor Biura Analiz Sektora Food&Agri w Banku BNP Paribas Polska.

Pierwsze sygnały są już widoczne na rynkach surowcowych. Ceny podstawowych produktów rolnych zaczęły rosnąć w ślad za drożejącą ropą. Pszenica podrożała o około 10 proc., a rzepak o 5 proc. Zależność ta nie jest przypadkowa. Jak wskazują analitycy Allianz Trade, w Europie i Stanach zjednoczonych 10-procentowy wzrost ceny ropy może podnieść inflację o około 0,1-0,2 pp. w krótkim terminie.

Najbardziej wrażliwe na taki szok są sektory o wysokiej energochłonności. Według danych BNP Paribas przetwórstwo owocowo-warzywne, produkcja cukru oraz produkcja pieczywa, wyrobów ciastkarskich i makaronów charakteryzują się wyższym udziałem energii w kosztach operacyjnych na tle innych kategorii spożywczych (na poziomie 3-4 proc.).

Szczególnie wrażliwy pozostaje sektor piekarniczy. Jak zauważa dr Kowalewska, "świeże pieczywo jest często transportowane do punktów sprzedaży dwa-trzy razy dziennie, dlatego branża piekarska może szczególnie odczuć również wzrost kosztów paliw". W praktyce oznacza to, że drożejąca ropa wpływa nie tylko na produkcję, lecz także na codzienną logistykę dostaw.

Co winduje ceny żywności?

Ropa nie jest jedynym surowcem, który może podnieść ceny żywności. Równie ważną rolę odgrywa gaz ziemny, będący podstawowym składnikiem produkcji nawozów azotowych. Przez Cieśninę Ormuz przechodzi nawet 30 proc. światowego handlu tymi komponentami. W przypadku dłuższej blokady szlaku logistycznego konsekwencje mogą być odczuwalne w całym sektorze rolnym. Magdalena Kowalewska zwraca uwagę na potencjalną reakcję łańcuchową. 

– W przypadku przedłużającej się wojny lub zniszczeń w zakładach produkcyjnych na Bliskim Wschodzie, wzrost cen nawozów może być widoczny w cennikach na dalszą część roku, a później w cenach zbóż, roślin oleistych, warzyw i owoców – mówi. Pierwsze oznaki takiego scenariusza już się pojawiły – notowania mocznika wzrosły o 20-30 proc. To poziom, który w dłuższej perspektywie może znacząco podnieść koszty produkcji rolnej.

21.03.2026 / 17:05
StoryEditor
Biedronka już nie jest dyskontem? Na półkach widać dużą zmianę
Biedronka redefiniuje dyskont. Nowy kierunek sieci (fot. Shutterstock)

Biedronka wyraźnie sygnalizuje zmianę strategicznego kierunku w rozwoju asortymentu. Dyskont, który przez lata kojarzył się z najniższą ceną i podstawowym koszykiem, dziś redefiniuje swoją rolę w życiu konsumentów. Jak ewoluuje oferta Biedronki?

W artykukle przeczytasz:

  • Koniec prostego modelu dyskontu
  • Zdrowie, dieta i aktywność fizyczna w centrum koszyka
  • Produkty dla seniorów wychodzą z aptek
  • Brandy własne
  • Sklep dopasowany do lokalizacji
  • Wyniki finansowe właściciela Biedronki

Biedronka, jaką znaliśmy jeszcze dekadę temu, stopniowo znika z rynku. Największa sieć handlowa w Polsce odchodzi od jednoznacznego pozycjonowania jako najtańszy sklep pierwszej potrzeby i coraz mocniej akcentuje swoją obecność w obszarach związanych ze stylem życia. Jak wynika ze słów Luisa Araujo, dyrektora generalnego Biedronki w Polsce, ambicją firmy jest dziś coś więcej niż sprzedaż tanich produktów.

Koniec prostego modelu dyskontu

Jeszcze dziesięć lat temu dominował prosty schemat zakupowy. Kluczowe było znalezienie podstawowych produktów dobrej jakości w jak najniższej cenie. Jak zauważył Luis Araujo, znacząca część polskiego społeczeństwa kierowała się właśnie taką logiką, wybierając sklepy oferujące "podstawowe produkty dobrej jakości w niskich cenach".

Jednak wygląda na to, że ten model się wyczerpał. Wraz z dynamicznym rozwojem gospodarczym zmieniły się oczekiwania konsumentów, którzy dziś należą do najbardziej wymagających w Europie. Cena przestała być jedynym kryterium. Równie istotne stały się jakość, wygoda i dopasowanie oferty do indywidualnych potrzeb.

image

Biedronka celuje w e-grocery. Dostawy mają być dostępne z każdego sklepu

26. marzec 2026 21:57