Całkowity wolumen transakcji inwestycyjnych na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce w 2018 r. na poziomie ponad 7,2 mld euro to o 2,2 mld euro więcej od wyniku os...
Rekord wszech czasów na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce
Promocje typu "10+10 gratis” czy "8+8 gratis” od lat należą do najpopularniejszych akcji sprzedażowych w sklepach i dyskontach. Jak zwraca uwagę portal Bankier.pl, po wejściu w życie systemu kaucyjnego część klientów przeżywa jednak przy kasie niemałe zaskoczenie. Choć dodatkowe piwa faktycznie otrzymują za darmo, końcowy rachunek jest wyższy niż sugeruje cena na półce. Powód? Kaucja naliczana jest za wszystkie opakowania – również te objęte promocją
System kaucyjny coraz mocniej wpływa na codzienne zakupy Polaków. O ile konsumenci zdążyli już przyzwyczaić się do dodatkowych 50 groszy doliczanych do puszek i plastikowych butelek, o tyle nowe zasady zaczynają być szczególnie widoczne podczas zakupów promocyjnych.
Dotyczy to zwłaszcza popularnych akcji typu "10+10 gratis” lub "8+8 gratis”, które od lat są jednym z głównych narzędzi sprzedażowych w kategorii piwa.
Gratis jest piwo, nie puszka. Gdzie jest haczyk?
Mechanizm ten opisał Bankier.pl na przykładzie promocji "10+10 gratis”. Klient otrzymuje 20 puszek piwa, jednak kaucja naliczana jest za wszystkie opakowania. Przy stawce 50 groszy za puszkę oznacza to dodatkowe 10 złotych na rachunku.
Mechanizm działania promocji nie zmienił się. Klient kupujący określoną liczbę piw otrzymuje dodatkowe sztuki bez konieczności płacenia za sam napój. Zmieniło się natomiast otoczenie prawne związane z opakowaniami.
TEDi, europejski lider segmentu dyskontów non-food, konsekwentnie umacnia swoją pozycję w Europie, gdzie posiada już ponad 3 700 sklepów w 15 krajach. Polska zajmuje kluczowe miejsce w globalnej strategii firmy, plasując się na podium największych rynków sieci – zaraz po Niemczech i Hiszpanii. Od momentu debiutu w 2018 roku, kiedy to otwarto pierwszy punkt w Dąbrowie Górniczej, tempo rozwoju nad Wisłą nie zwalnia.

