Całkowity wolumen transakcji inwestycyjnych na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce w 2018 r. na poziomie ponad 7,2 mld euro to o 2,2 mld euro więcej od wyniku os...
Rekord wszech czasów na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce
Unijne przepisy dotyczące ochrony nazw produktów mięsnych mogą objąć nie tylko roślinne zamienniki mięsa, lecz także popularne przekąski. Producenci chipsów i krakersów obawiają się, że bez odpowiedniego wyjątku będą musieli zmienić nazwy oraz opakowania produktów oznaczanych smakami bekonu czy grillowanego steku. Sprawa jest przedmiotem dyskusji w instytucjach Unii Europejskiej.
Jak opisuje Wyborcza.biz, problem wynika z planowanych zmian w przepisach regulujących wspólną organizację rynków produktów rolnych. Ich głównym celem jest ochrona tradycyjnych nazw mięsnych przed wykorzystywaniem ich przez producentów roślinnych alternatyw. W toku prac pojawiły się jednak wątpliwości, czy nowe regulacje nie obejmą również produktów, w których określenia związane z mięsem wskazują wyłącznie na smak.
Nowa instytucja w strukturach Żabki ma pomóc w uregulowaniu relacji na linii sieć-franczyzobiorcy i usprawnić dotychczasowy dialog. Choć powołanie Rzecznika Dialogu Franczyzocentrycznego to krok w stronę wypracowywania kompromisów, szczegółowe zasady jego funkcjonowania rodzą pytania o zakres realnej niezależności oraz dostęp do systemów rozliczeniowych i kluczowych problemów operacyjnych zgłaszanych przez przedsiębiorców.

