Jaki wpływ będzie miał koronawirus na postrzeganie polskiego rynku nieruchomości komercyjnych przez inwestorów?
Polska to największy rynek w Europie Środkowo-Wschodniej pod ...
Jaki wpływ będzie miał koronawirus na postrzeganie polskiego rynku nieruchomości komercyjnych przez inwestorów?
Polska to największy rynek w Europie Środkowo-Wschodniej pod ...
Spadek cen w sklepach przyniósł najstarszym Polakom zaledwie symboliczną ulgę. Choć podstawowe zakupy emeryta staniały w czerwcu o skromne 1,88 zł, w skali roku jego osobista inflacja pozostaje najwyższa wśród wszystkich grup i przewyższa oficjalne odczyty GUS.
Z najnowszego raportu „Indeks Miesięcznych Zakupów” (autorstwa Michała Tomaszkiewicza z portalu PolskieRadio24.pl, UCE Rese...
Jeszcze niedawno była symbolem uważności. Zielony proszek wsypywany do ceramicznej czarki, bambusowa miotełka, kilka minut skupienia i rytuał wywodzący się z japońskiej ceremonii herbacianej. Dziś matchę równie łatwo znaleźć w specjalistycznej herbaciarni, co w aplikacji do zamawiania jedzenia czy menu największych sieci gastronomicznych. Napój, który przez lata pozostawał niszowy, właśnie stał się elementem codzienności.
To jedna z ciekawszych przemian, jakie w ostatnich latach zaszły na rynku gastronomicznym. Nie dlatego, że matcha stała się modna. Raczej dlatego, że zmieniło się to, czym dla współczesnych konsumentów jest sam rytuał.
Jeszcze dekadę temu droga do filiżanki dobrej matchy prowadziła zwykle przez wyspecjalizowaną herbaciarnię. Dziś można zamówić ją do biura między spotkaniami, wypić podczas spaceru po parku albo zabrać ze sobą w drogę do pracy.
To nie oznacza, że tradycja przegrała z wygodą. Raczej że zaczęła funkcjonować równolegle z nowymi sposobami konsumpcji. Współczesny mieszkaniec miasta nie porzuca jakości ani świadomych wyborów. Oczekuje natomiast, że będzie mógł dopasować je do własnego rytmu dnia.