02.04.2020 / 18:02
StoryEditor

Negatywny efekt koronawirusa dla sektora handlu detalicznego jest łagodzony przez rozwój e-commerce

- Handel tradycyjny odczuł skutki panującej epidemii koronawirusa, bo zamknięcie sklepów i centrów handlowych było jedną z pierwszych decyzji. To oczywiście będzie miało swoje konsekwencje dla wydajności centrów handlowych i najemców, a tym samym całej branży i pracowników.  - mówi Daniel Bienias, dyrektor zarządzający CBRE.

Jaki wpływ będzie miał koronawirus na postrzeganie polskiego rynku nieruchomości komercyjnych przez inwestorów?

Polska to największy rynek w Europie Środkowo-Wschodniej pod ...

wiadomoscihandlowe.pl
09.01.2026 / 12:30
StoryEditor
Retail Media zmieniają zasady gry. Reklamy w sklepach stają się standardem rynku
W retail media mocno inwestuje m.in. sieć Żabka (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Retail Media Networks coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w strategiach marek i sieci handlowych takich jak Żabka Ads, Carrefour Links czy Auchan Retail Media. Dynamiczny wzrost wydatków reklamowych i rozwój własnych ekosystemów przez retailerów sprawiają, że reklama w sklepach stacjonarnych wchodzi w nową fazę. Czy to tylko chwilowa moda, czy trwała zmiana w sposobie planowania budżetów marketingowych?

Retail Media Networks (RMN) są dziś najszybciej rosnącym kanałem reklamowym globalnie. Wydatki na ten format rosną o 26 proc. rok do roku, a prognozy wskazują, że już w 2026 roku RMN mogą wyprzedzić telewizję pod względem wartości inwestowanych budżetów. Obecnie globalne nakłady na ten kanał stanowią jedną piątą wszystkich wydatków na reklamę cyfrową.

W Polsce trend ten jest widoczny coraz wyraźniej. Sieci handlowe intensywnie rozwijają własne platformy reklamowe, docierając do milionów klientów dziennie. Mimo to, jak pokazuje praktyka rynkowa, zarówno marki, jak i retailerzy wciąż w ograniczonym stopniu rozumieją, co faktycznie odróżnia RMN od innych kanałów reklamowych.

– Retail Media Networks nie są kolejną odsłoną reklamy displayowej ani prostym przeniesieniem mediów społecznościowych do sklepu. To zupełnie nowa kategoria, która łączy dane transakcyjne, moment zakupu i pełną mierzalność sprzedaży. Bez zrozumienia tych elementów bardzo łatwo zamienić ten kanał w kolejny nieefektywny wydatek marketingowy – podkreśla Aleksandra Potrykus, Vice President Mood Media CEE.

Dane transakcyjne zamiast danych behawioralnych

Pierwszym filarem RMN są dane transakcyjne zbierane bezpośrednio przez sieci handlowe. W odróżnieniu od danych behawioralnych wykorzystywanych w reklamie internetowej, są to informacje o realnych zakupach klientów, ich częstotliwości, wartościach koszyka czy preferowanych wariantach produktów.

– Mówimy tu o wiedzy, że klient regularnie kupuje określoną markę kawy, reaguje na promocje w konkretnych dniach tygodnia i wybiera określone gramatury. To zupełnie inny poziom precyzji niż informacja, że ktoś kliknął reklamę – tłumaczy Aleksandra Potrykus. – Co istotne, dane te są zbierane w pełnej zgodności z RODO, poprzez programy lojalnościowe i za zgodą klientów – dodaje.

Według badań Nielsen z 2025 roku aż 89 proc. marketerów uznaje dane zbierane bezpośrednio od klientów za priorytet. RMN oferują je bez udziału pośredników takich jak Google czy Meta, co przekłada się na większą przejrzystość, kontrolę i niższe koszty kampanii.

image

Od alejek do algorytmów. Handel detaliczny w punkcie zwrotnym [KOMENTARZ]

Reklama w momencie zakupu zamiast długiej ścieżki klienta

Drugim elementem odróżniającym RMN jest możliwość dotarcia do konsumenta dokładnie w momencie podejmowania decyzji zakupowej. Badania pokazują, że 80 proc. decyzji zapada w sklepie, często impulsywnie.

– To zmienia całą logikę planowania kampanii – mówi Aleksandra Potrykus. Dodaje również, że zamiast budować długą ścieżkę od świadomości do zakupu, marka może aktywować klienta dokładnie wtedy, gdy stoi on przed półką i rozważa wybór produktu. W takim scenariuszu konwersja następuje w ciągu kilkudziesięciu sekund, a nie dni.

RMN pozwalają mierzyć nie tylko ekspozycję reklamy, ale realny zakup. To zasadnicza różnica w porównaniu z tradycyjną reklamą internetową, gdzie podstawową metryką pozostaje kliknięcie.

Trzecim filarem RMN jest zamknięta pętla pomiarowa, umożliwiająca bezpośrednie powiązanie kampanii reklamowej ze sprzedażą. Marketerzy od lat zmagają się z problemem niejednoznacznej atrybucji efektów reklamowych.

– W przypadku RMN marka może w czasie rzeczywistym sprawdzić, jaki wpływ kampania miała na sprzedaż w konkretnych sklepach, porównać je z placówkami kontrolnymi i dokładnie policzyć zwrot z inwestycji – podkreśla Aleksandra Potrykus. – To eliminuje zgadywanie i pozwala podejmować decyzje w oparciu o twarde dane sprzedażowe – dodaje.

30.12.2025 / 18:06
StoryEditor
Glovo mocniej stawia na q-commerce. Chce dostarczać wszystko, nie tylko jedzenie
W 2026 r. Glovo położy jeszcze większy nacisk na q-commerce (fot. Shutterstock)

Firma Glovo, działająca w branży szybkich dostaw, kojarzonej głównie z dowozem posiłków z restauracji, przesuwa środek ciężkości w stronę q-commerce. Elisabet Ricart Roig, dyrektor generalna Glovo w Polsce, zapowiada, że nacisk na tę część biznesu będzie w 2026 r. jeszcze większy. To każe przypuszczać, że Glovo nawiąże współpracę z kolejnymi sieciami handlowymi.

Z tego artykułu dowiesz się:

 

  • jak zmieniają się priorytety biznesowe Glovo;
  • za jaką część obrotów Glovo odpowiada non-food;
  • w jakich kategoriach Glovo notuje największy wzrost obrotów;
  • jakie sieci handlowe współpracują z Glovo;
  • jacy nowi strategiczni gracze zainstnieli na platformie Glovo w 2025 r.;
  • jak wyglądają plany operacyjne Glovo na 2026 r.?

Q-commerce to najszybciej rosnąca część biznesu Glovo. We wszystkich krajach, w których  działa platforma (obecnie ponad 20), generuje on już miliard euro obrotów, czyli ok. 25 proc. całości. Polska jest jednym z rynków o najwyższej penetracji tej usługi w ujęciu globalnym.

Trendy napędzające szybkie dostawy

Za wzrostem popularności q-commerce przemawiają trendy konsumenckie – Ludzie chcą mieć wszystkie produkty "na już" i chcą je dostać bez wysiłku. Oczekują coraz większej wygody podczas zakupów. – To właśnie te trendy napędzają rozwój q-commerce w Polsce – podkreśla Elisabet Ricart Roig, dodając też do nich postępującą urbanizację.

Szefowa firmy w Polsce zaznacza też, że q-commerce jest wpisany w DNA Glovo, bo aplikacja od momentu jej startu w naszym kraju w 2019 r. jest określana jako multikategorialna – ma służyć do zamawiania różnych produktów, nie tylko jedzenia.

11. styczeń 2026 18:14