Oczekiwane przez mieszkańców Górnego Śląska centrum handlowe Gemini Park Tychy wraz ze znajdującymi się w pobliżu obiektami handlowymi Tesco, Obi i Saturn, stworzy główną destyn...
Polski gigant modowy w centrum Gemini
Aplikacje sieci handlowych coraz częściej stają się przepustką do tańszych zakupów. Wystarczy założyć konto, zaakceptować warunki i podczas zakupów korzystać z kuponów oraz specjalnych cen. W zamian detalista otrzymuje jednak coś więcej niż lojalnego klienta – także informacje o jego zachowaniach zakupowych. Niemiecki sąd rozstrzygnął właśnie, czy taki "handel” danymi można uznać za formę zapłaty.
Sprawa dotyczyła aplikacji dyskontu Penny, ale podobny spór toczy się również wokół Lidla. Niemiecka organizacja konsumencka vzbv zakwestionowała model, w którym klient otrzymuje korzyści cenowe po zarejestrowaniu się w aplikacji, a sklep może wykorzystywać informacje o jego zakupach do celów marketingowych i statystycznych.
Rabat za konto, a w tle dane o zakupach
Mechanizm jest dziś dobrze znany klientom sieci handlowych. Aplikacja obiecuje specjalne ceny, kupony czy promocje, a konsument w zamian zakłada konto i korzysta z programu lojalnościowego. Przy okazji sieć może gromadzić informacje dotyczące jego zakupów.
Rosnące koszty energii i transportu będą coraz mocniej obciążać polskiego konsumenta, ale dla Dino Polska słabsza kondycja gospodarstw domowych może mieć paradoksalnie pozytywny aspekt. Analitycy oczekują, że inflacja cen żywności odbije, a wraz z nią sprzedawcy tacy jak Dino mogą zyskać.
Droższa żywność może pomóc Dino
Inflacja cen żywności zbliża się do dołka na przełomie III i IV kwartału 2026 roku - uważają analitycy PKO Securities. Ich zdaniem ceny wi...
