Oczekiwane przez mieszkańców Górnego Śląska centrum handlowe Gemini Park Tychy wraz ze znajdującymi się w pobliżu obiektami handlowymi Tesco, Obi i Saturn, stworzy główną destyn...
Polski gigant modowy w centrum Gemini
Europejski rynek ziemniaków znalazł się w bezprecedensowej sytuacji. W niektórych segmentach ceny spadły do zera, a nawet poniżej tego poziomu, zmuszając producentów do dopłacania do sprzedaży. Skala nadwyżek i tempo spadków cen wskazują na strukturalny problem, który może mieć konsekwencje dla całego sektora rolno-spożywczego w Europie.
Dlaczego ceny ziemniaków w UE spadły poniżej zera?
Załamanie cen jest efektem kumulacji kilku czynników. Po latach wysokiego popytu i korzystnych kontraktów rolnicy w Europie zwiększyli areał upraw w sezonach 2024–2025. W efekcie na rynek trafiły rekordowe wolumeny, których nie był w stanie wchłonąć ani popyt wewnętrzny, ani eksport.
Rynek bułgarski pozostaje jednym z ciekawszych przykładów dynamicznie rozwijających się rynków retail w Europie Środkowo-Wschodniej. Choć pod względem rozwoju marek własnych wciąż pozostaje w tyle za Polską, tempo zmian jest wyraźnie wyższe. Jak wskazuje Paweł Długoński, dyrektor handlowy Minimart Bulgaria, private label w Bułgarii jest już integralnym elementem strategii największych sieci i będzie szybko zyskiwać na znaczeniu.
– Rynek bułgarski jest rynkiem rozwoju. Jest za Polską około 10 lat, jeżeli chodzi o rozwój marek własnych i podejścia sieci handlowych. Natomiast marka własna jest jak najbardziej wpisana w strategię sieci obecnych na rynku – podkreśla Długoński.
Bułgaria nadrabia dystans do Polski
Struktura bułgarskiego handlu w dużej mierze przypomina początki rynku w Polsce – z silną obecnością zagranicznych graczy.
– Rynek jest w dużej mierze zdominowany przez niemieckie sieci, które są też obecne w Polsce. W Bułgarii dodatkowo działa Billa, która z Polski już się wycofała – wskazuje ekspert.

