02.12.2023 / 08:45
StoryEditor

TOP 10 tygodnia: Eurocash, zakaz handlu, „lokalna półka”, Neonet, Castorama, CCC, Aldi

TOP 10 (fot. Wiadomoscihandlowe.pl)
Mijający tydzień to sejmowe prace nad wolną Wigilią. Eurocash zaproponował zmiany w strukturze, a Castorama otworzyła w Polsce swój sklep nr 100.

Sejm uchwalił ustawę o zakazie handlu w Wigilię! Będzie też dodatkowa niedziela handlowa w grudniu

W środę rano Sejm uchwalił ustawę zakazującą handlu w Wigilie przypadają...

23.06.2026 / 10:42
StoryEditor
Roboty zastąpią aż 1,3 mln kurierów i logistyków. Rewolucja w Amazonie i JD.com
Roboty zastąpią aż 1,3 mln kurierów i logistyków. Rewolucja w Amazonie i JD.com (fot. Canva)

Szef JD.com podaje, że wkrótce 700 tys. kurierów i pracowników centrów logistycznych może zostać zastąpionych przez roboty. Natomiast Amazon planuje, że dzięki robotom nie będzie musiał tworzyć 600 tys. dodatkowych miejsce pracy.

W artykule przeczytasz: 

  • Robotyzacja w JD.com: Czy roboty zastąpią 700 tys. pracowników?
  • Amazon dzięki robotom nie będzie musiał zatrudniać 600 tys. osób
  • Robot Vulcan w magazynach Amazon już działa
  • JD.com przeszkoli pracowników zastąpionych przez roboty

Robotyzacja w JD.com: Czy roboty zastąpią 700 tys. pracowników?

Richard Qiangdong Liu, prezes i założyciel JD.com, chińskiego giganta handlu elektroniką, oświadczył, że w przyszłości dostawy będą realizowane przez roboty.

– W przyszłości roboty będą dostarczać paczki i wkrótce nadejdzie dzień, w którym kurierzy nie będą już potrzebni – mówił Richard Qiangdong Liu podczas Forum Prezesów APEC China 2026.

Taka rewolucja dotknie ogromną liczbę pracowników. Z danych JD.com wynika, że na koniec I kwartału 2026 r. firma zatrudniała łącznie 900 tys. osób, z czego 700 tys. to są pracownicy w działach dostaw i logistyki pierwszej linii. Z tego powodu media, w tym „Financial Times”, podają, że roboty zastąpią aż 700 tys. kurierów i pracowników logistyki. 

image

Bruksela uderza w plany chińskiego giganta. JD.com nie przejmie MediaMarkt i Saturna?

Amazon dzięki robotom nie będzie musiał zatrudniać 600 tys. osób

26.06.2026 / 13:25
StoryEditor
Carrefour Polska z nową strategią asortymentową. Prezes opowiada o zmianach na półkach [WYWIAD]
Tomasz Waligórski, prezes Carrefour Polska (fot. Mariusz Szachowski)

– Widzimy wyraźnie rosnący udział produktów świeżych i produktów spożywczych. Dokładnie tego oczekiwaliśmy. Chcieliśmy, aby klienci wkładali do koszyka więcej produktów spożywczych niż wcześniej. Ta strategia jest konsekwentnie realizowana i klienci reagują na nią pozytywnie – mówi w rozmowie z naszym portalem Tomasz Waligórski, prezes Carrefour Polska.

Takiego otwarcia Carrefour nie miał dawno. Co takiego nowy hipermarket w koncepcie 2.0, w bydgoskim Comfy Parku zaoferował klientom, że ściągnął tłumy?

Tomasz Waligórski, prezes Carrefour Polska: Frekwencja rzeczywiście przekroczyła nasze oczekiwania, choć bardzo dobrze przygotowaliśmy się do tego otwarcia. Wspólnie z wynajmującym zainwestowaliśmy w ten sklep blisko 10 mln złotych, więc wiedzieliśmy, że otwarcie musi być mocne. Przygotowaliśmy bardzo atrakcyjne oferty, zarówno na produkty spożywcze, jak i non-foodowe i to po prostu zadziałało.

Już przed otwarciem sklepu czekało kilkaset osób. Później ruch jeszcze wzrósł. Przy każdej kasie ustawiało się nawet po około 50 klientów. W pewnym momencie pojawiło się wąskie gardło, ale szybko rozwiązaliśmy ten problem dzięki dodatkowemu wsparciu personelu.

To efekt siły marki czy agresywnej oferty promocyjnej?

Myślę, że zadziałały tutaj oba elementy. Po pierwsze, Carrefour ma już w Bydgoszczy dobrą percepcję jako marka. To nie jest nasz pierwszy sklep w tym mieście, ponieważ od wielu lat działają tu nasze hiper- i supermarkety. Klienci znają Carrefour, mają dobre doświadczenia z naszymi placówkami, więc marka już wcześniej budowała swoją pozycję.

image

Carrefour z nowym konceptem dla zwierząt Zookątek. “Weterynaryjna jakość” [ZDJĘCIA]

Po drugie, przygotowaliśmy naprawdę bardzo atrakcyjne oferty na otwarcie. Oczywiście przy ścisłej współpracy z naszymi dostawcami, z którymi wspólnie budowaliśmy tę ofertę handlową.

Co sprzedawało się najlepiej?

Tak jak już wspomniałem, postawiliśmy w równym stopniu na produkty spożywcze i przemysłowe, bo to wyróżnia nasze hipermarkety na rynku. W promocji była np. kawa czy klocki Lego - których już ok. godz. 12 praktycznie nie było na półkach, a były objęte promocją sięgającą 20 proc. Mieliśmy też bardzo atrakcyjne ceny na telewizory.

Dodatkowo wykorzystaliśmy dobrą pogodę. Bardzo dobrze sprzedawały się klimatyzatory domowe, air fryery oraz wentylatory. Niektóre osoby kupowały po dwa urządzenia, na przykład dla siebie i dla dzieci. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także kuchenki mikrofalowe.

Mieliśmy choćby szklany dzbanek renomowanej marki, który standardowo kosztuje około 130 zł, a dziś był dostępny za 50 zł.

Wprowadziliśmy oczywiście limity zakupowe, ponieważ nie chcieliśmy zasilać hurtowych odsprzedawców, tylko klientów końcowych.

Część produktów wyprzedała się błyskawicznie więc “hurtownicy” byli tutaj aktywni?

Tak. Sytuacje z “hurtownikami” zawsze się zdarzają. Doświadczony personel bardzo szybko rozpoznaje klientów, którzy przychodzą po konkretne produkty w większych ilościach. Dlatego narzuciliśmy limity na zakupy, tak aby zwykli klienci tego nie odczuli.

Jednak nawet bez ich udziału niektóre ekspozycje paletowe zostały praktycznie wyczyszczone już w pierwszej godzinie działania sklepu. Jeśli chodzi o telewizory, sprzedaliśmy około 200 sztuk. Mieliśmy ofertę lepszą niż sklep specjalistyczny ze sprzętem RTV i AGD, który otworzył się tuż obok.

Mocne.

Ale prawdziwe. Ceny były naprawdę bardzo konkurencyjne.

04. lipiec 2026 13:37